|
Strona 3 z 5
Druga Podróż do Indii
Pod koniec 1935 roku Brunton dotarł po raz drugi do szramy Maharshiego w Indiach. W ciągu kilku tygodni napisał A Massage from Arunachala, opublikowaną w 1936 r. Książka przywołuje „Maharshee of South India” (Maharshiego Indii Południowych), nie wymieniając imienia Ramana. Reprint książki, już po śmierci Maharshiego, zawierał taką dedykację z uwagą, że po śmierci Bhagavana Arunachala straciła wiele ze swojego uświęconego charakteru. Wielu czytelników było zaskoczonych surowością osądu współczesnego, materialistycznego świata, dokonaną przez Bruntona. On sam przyznał później, że jego gorycz była bardzo silna i pisząc książkę w innym czasie, złagodziłby nieco ton wypowiedzi. W styczniu 1936 r. Brunton wyruszył do Pithapuram, mając nadzieję na spotkanie z Venkatarathnam Naidu, przywódcą Brahmo Samaj, hinduskiej sekty, której zasady i praktyki zamierzał studiować. Spędził parę tygodni z lokalnym Maharadżą, pisząc o nim kilka artykułów, które ukazały się w gazecie The Leader we wrześniu 1936 r. W marcu wygłosił wykład w Chidambaram, na południu Indii. Przebywając w aszramie Maharshiego, planował następną podróż, do Tybetu, wspólnie z jogi Pravananda zamierzał udać się na pielgrzymkę na Górę Kailas. Rozmawiał o tym także z Bhagavanem. Maharshi opowiedział mu historię o tamilskim świętym Appar, który chciał dotrzeć do Kailas, a znalazł Kailas w zbiorniku na wodę w światyni w Tiruvayyar, kiedy stary człowiek powiedział mu, żeby się w nim zanurzył. Ramana powiedział: „Gdzie jest więc Kailas? Wewnątrz umysłu czy poza nim?. Wszystko jest wewnątrz, nic nie jest poza nim” (Conscious Immorality , 111)
Brunton zdecydował się wyruszyć w stronę Himalajów latem 1936 r. Przed odjazdem Maharshi powiedział mu: „Góra Kailas jest wewnątrz ciebie”. Bruntonowi nie udało się wjechać do Tybetu, nie uzyskał pozwolenia, chociaż czynił starania nawet u wicekróla Indii. Tybet wpuszczał na swoje terytorium jedynie oficjalnych przedstawicieli Imperium Brytyjskiego. Brunton odrzucił propozycję swego przyjaciela, aby wjechać do Tybetu w przebraniu żebraka, jak to zrobiła Alexandra David-Neel. Zamiast tego zaszył się, na zaproszenie księcia Nepalu, w małym, odizolowanym królestwie w Himalajach Theri-Garwal, urzekającym wspaniałością przyrody, gdzie mógł zagłębić się w ciszę medytacji. Prowadził dziennik, który później, w 1937 r. został wydany jako A Hermit in the Himalayas. The Journey of a Lonely Exile. Pierwsza brytyjska edycja ukazała się po 12 latach w 1949 r., a Brunton, pisząc do niej przedmowę, ostrzegał przed całkowitą ucieczką od świata. Książkę rozpoczyna wiersz Ralpha Waldo Emersona, ulubionego przez Bruntona mistrza-poetę-mistyka, do którego twórczości często się odnosił. A Hermit in the Himalayas jest zapisem różnych idei, odniesień do hinduizmu, buddyzmu, Biblii. Wiadomo też, że Ramana Maharshi zapoznał się z fragmentami książki, opublikowanymi w Sunday Times jesienią 1936 r. Przywoływał czasami zamieszczony tam cytat z Biblii, jako odniesienie do nauczanej metody samopoznania, „Trwaj w ciszy i wiedz, że Ja jestem Bogiem”.
Zimę 1936 r. i wiosnę 1937 r. Brunton spędził na dworze Mahardży Mysore, Sri Krishnaraja Wadiyar Bahadur IV (1884-1940), który czytał jego książki i postanowił zaprosić go do siebie. Maharadża Mysore był wyjątkową postacią, rzadko spotykanym władcą, oświeconym, praworządnym gospodarzem swego królestwa, reformatorem, mecenasem sztuki i filozofii. Był przykładem władcy realizującego Dharmę. Maharadża Mysore znał Ramanę Maharshiego. Był u niego z pielgrzymką, po której Maharshi powiedział, że jest to wysoko zaawansowana dusza, Janaka (Conscious Immorality 154). (Janaka – król, który doświadczył realizacji). Gandhi mówił o Maharadży Rajarishi, Lord Samuel porównywał go do króla Asioki. Brunton z wielkim entuzjazmem wyrażał się o książkach, które Maharadża dał mu do przeczytania: Ashtavakra Gita, Mandukya Upanishad, Gaudapada’s Karika, i komentarze Śankary o Królu Janaka. Mówił o Maharadży: Odkryłem, że tajemnym źródłem jego wielkości była filozofia, z którą się identyfikował (z notatek P. Bruntona, archiwum). Stwierdzenie, że ludzkość powinna być traktowana jak jedna rodzina, nie było dla Mahardży jedynie frazesem. W osobie Maharadży Brunton spotkał króla-filozofa, który nie tylko roztoczył nad nim opiekę, udzielając schronienia oraz wsparcia materialnego, ale i władcy, który ucieleśniał ideał mędrca w działaniu. Spotkanie tych dwóch umysłów, postępowego władcy i angielskiego dziennikarza, pełnego pasji do indyjskiej mądrości, było ważnym wydarzeniem i dla indywidualnego rozwoju Bruntona, i dla relacji Wschodu z Zachodem. Mahardża w osobie Bruntona zobaczył architekta mostu pomiędzy Wschodem i Zachodem. Kilka lat przed swoją śmiercią powiedział do niego: Studiowałeś jogę i poniosłeś ją na Zachód, teraz czas abyś studiował i zaniósł to, co India ma najlepszego – naszą najwyższą filozofię (z notatek P. Bruntona, Archiwum PB).
Na dworze Maharadży Brunton miał możliwość spotykać się z wieloma prominentnymi osobowościami ze świata polityki, administracji, kręgów intelektualnych i religijnych, zarówno Hindusami, jak i Brytyjczykami. Także tam, na dworze Maharadży, fundatora Uniwersytetu w Mysore i inicjatora Koła Studiów Wedanty, Brunton uczestniczył w seminariach o filozofii wedanty, wykładanej mnichom z Zakonu Ramakrishny przez guru Maharadży, pandita Subrahmanię Iyera. Subrahmania Iyer urodził się w 1869 r. w rodzinie bramińskiej. Po studiach w Madras Christian College specjalizował się w matematyce i fizyce na Bangalore Central College. Potem wykładał na Uniwersytecie w Agrze. W 1895 r. powrócił do Mysore i został uczniem Swami Satchidananda Sivabhinava Narasimha Bharati, Jagadguru Klasztoru Sringeri (ufundowanego przez Śankarę), który zainicjował go w czystej Wedancie tradycji Śiankary. W 1920 r. został Mistrzem Filozofii (Rajaguru) Maharadży Mysore. Brunton uznał Iyera za swojego duchowego nauczyciela. Pod jego kierunkiem studiował teksty Bhagavad-gita, Mandukya Upanishad, Astavakra Samhita. ... przez długi czas mówili mi wyznawcy Adwaity, święci mężowie i święte teksty, że świat nie istnieje, nawet jeśli się tak wydaje, jest to jedynie iluzja. Ostateczne stwierdzenie, które mnie, zachodniego badacza, zniechęciło do adwajty, przyszło później, a mianowicie, że Bóg jest też iluzją. Jeśliby nie pozostawili tak tego, zadali sobie trud wyjaśnienia, dlaczego tak się dzieje, może przekonałbym się od początku. A tak musiałem czekać, dopóki nie pojawił się Subrahmania Iyer i nie udzielił mi odpowiedzi. (Notebooks, X). Studia nad Wedantą i ożywiony kontakt z Subrahmanią Iyerem były nowym okresem w życiu intelektualnym i duchowym Bruntona. Subrahmania Iyer ożywił mój umysł i dał mi odwagę krytycznego podejścia do interpretacji które, zgodnie z induską tradycją, przekładałem ponad moje mistyczne doświadczenia (z notatek Bruntona, Archiwum). Subrahmania Iyer, wszechstronnie wykształcony, przenikliwy, nieprzeciętny umysł, z nieortodoksyjnym podejściem do Wedanty, kontynuator myśli Viwekanandy, reinterpretator Śankary, wywołujący w ortodoksyjnym środowisku wiele emocji, zobaczył w Bruntonie swojego ucznia, który może ponieść myśl Wedanty w świat Zachodu. Masz przed sobą wielką i ważną pracę, przedstawić Wedantę Zachodowi. Przygotuję cię do tego zadania, tak więc może moje życie przyniesie owoce. Rozumiesz moje wyjaśnienia od razu, natychmiast, nawet Radhakrishnan, którego znałem, kiedy był tutaj, w Mysore, profesorem, potrzebował na to więcej czasu niż ty. Co więcej, twoja praca z jogą i medytacją przygotowała cię do przyjęcia wyższej prawdy, a twój umysł jest gotowy i skoncentrowany (z indyjskich notatek P. Bruntona, Archiwum PB).
Wczesne lato 1937 roku spędził Brunton w oddanej mu do dyspozycji przez Maharadżę posiadłości na górze Kemmangandi. Tam powstała robocza wersja książki The Quest for the Overself, zadedykowana patronowi. The Quest of Overself była określana jako bardziej wszechstronna i dojrzała niż The Secret Path. Zresztą w The Quest Brunton mówił o swoich poprzednich książkach. Wyjaśniał, że tytuł The Secret Path pochodzi między innymi od słów Ramany Maharshiego o metodzie realizacji Absolutu, która jest znana jako Tajemna Droga Serca. Przywoływane w The Quest idee są zbieżne z naukami Maharshiego, ale też ponownie Brunton nie napisał tego literalnie.
W lipcu 1938 roku Brunton był już na pokładzie statku płynącego do Marsylii. Towarzyszył mu Siddheswarananda, przyjaciel i towarzysz studiów z aszramy w Mysore oraz ich mistrz Subrahmania Iyer. 31 lipca wszyscy trzej byli w Paryżu, gdzie 1 sierpnia rozpoczynał się IX Międzynarodowy Kongres Filozoficzny, a Subrahmania Iyer był jedynym reprezentantem Indii na tym kongresie. Brunton spędził jakiś czas w Europie, głównie w Szwajcarii, gdzie kończył prace nad książką. Iyer podróżował po krajach Europy, dawał wykłady w Austrii, spotykał się z uczonymi i filozofami. Wraz z Bruntonem otrzymał zaproszenie od K. G. Junga do odwiedzenia go w Küsnacht w Szwajcarii, gdzie wszyscy trzej dyskutowali o indyjskiej filozofii (w 1938 roku rząd Indii zaprosił Junga na obchody 25 rocznicy Uniwersytetu w Kalkucie, przy tej okazji Jung spotkał się ponownie z Iyerem).
Zimę 1937/38 roku Brunton spędził w Londynie, gdzie kontynuował literacką i dziennikarską działalność, pisząc przeważnie do tygodnika The Spectator. Jego argumenty, inspirowane indyjską filozofią, wywoływały krytykę środowiska, tak że pisał nawet do Swami Siddheshwaranandy z prośbą o radę. W zimnym i wilgotnym klimacie Londynu delikatne zdrowie Bruntona jeszcze się pogorszyło. Wywiązała się gruźlica i lekarze zarządzili zmianę klimatu w obawie przed możliwością jego przedwczesnej śmierci. Wybór Bruntona padł na Kalifornię z suchym i gorącym klimatem, w kwietniu 1938 roku znalazł się na pokładzie Queen Mary, płynącej do Nowego Jorku, a dziesięć dni później był w Los Angeles. Jednak zdrowie Bruntona wcale nie poprawiło się znacznie i zaczął żałować, że nie wyruszył do Rzymu. W każdym razie problemy zdrowotne nie zahamowały ożywionej aktywności intelektualnej. Myślał o napisaniu dużej pracy na temat Wedanty, korespondował z mistrzem Iyerem. W 1938 r. napisał kolejną książkę Discover Yourself (amerykański tytuł: The Inner Reality), wydaną rok później. Jest w niej wiele odniesień do Biblii i nauk chrześcijaństwa. Wiele lat później Brunton pisał w Notebooks: W „The Inner Reality” użyłem słów Jezusa jako łącznika do mojego własnego nauczania. Tak postępowali twórcy starożytnych religii. Pomogło to tysiącom chrześcijan, do których w innym wypadku prawdopodobnie nie dotarłyby moje słowa, usłyszeć o najwyższej koncepcji Prawdy.
|