|
Strona 2 z 2
REPETYCJA z RASIZMU część 4
W 1870 roku w Niemczech zostały utworzone pierwsze partie polityczne jawnie głoszące antysemityzm. Politycy zaczęli poszukiwać wsparcia ze strony tych partii, wzmacniając głoszone przez nie fobie i potęgując je aż do strachu. Znaczenie i pozycja tych partii urosły do tego stopnia, że nawet Bismarck, który nimi pogardzał, rozpoczął z nimi flirt polityczny, aby utrzymać się przy władzy. W ten sposób antysemici zostali uznani za godnych szacunku. Niemiecki antysemityzm zaraził tą chorobą Europę wschodnią, a następnie Francję, w której słynna „Sprawa Dreyfusa” stała się próbą generalną totalnego antysemityzmu XX stulecia.
Początkowo główną figurą w „Sprawie Dreyfusa” był sam kapitan Dreyfus – Żyd, który podjął walkę z doznaną osobiście niesprawiedliwością. Wkrótce jednak on sam znalazł się w tym konflikcie na drugim planie, natomiast na proscenium pojawiło się dwóch chrześcijan – pułkownik armii francuskiej oraz powieściopisarz, którzy zrozumieli, że „Sprawa Dreyfusa” to po prostu spisek władzy państwowej przeciwko jednostce. Owi dwaj sprawiedliwi wystąpili nie tylko przeciwko niesprawiedliwości, która dotknęła Dreyfusa. Wystąpili nade wszystko przeciwko uzurpacji władzy państwowej, która ośmiela się stanąć ponad prawem. W 1894 niesprawiedliwe oskarżenie jednego człowieka mogło jeszcze wywołać oburzenie na całym świecie. O „Sprawie Dreyfusa” mówiono w sądzie, w komitetach wyborczych, w kawiarniach i na łamach prasy.
„Spawa Dreyfusa” rozpoczęła się w 1893 przygodami pewnego francuskiego arystokraty, z pochodzenia Węgra, fircyka i bankruta – majora Ferdynanda Esterhazy’ego; był to salonowy nikczemnik, który od niechcenia, nawet tego nie zauważając, deptał i niszczył cudze żywoty i biografie. Esterhazy w czasie walki o zjednoczenie Italii służył w armii papieskiej, wojował razem z Francuzami przeciwko Prusakom w 1870 r. i został odznaczony za odwagę. Ożenił się z kobietą wątpliwej urody, aczkolwiek o niewątpliwie arystokratycznym pochodzeniu, a przy tym bardzo bogatą, której majątek bardzo szybko przepuścił. Wówczas został współwłaścicielem luksusowego domu publicznego. Ponieważ jednak dochody z tego procederu nie wystarczały, aby prowadzić życie na tyle wystawne, jak mniemał że powinien, to major zdecydował się dorobić na boku. W tym celu zaczął sprzedawać francuskie tajemnice wojskowe niemieckiemu sztabowi generalnemu.
Kontrwywiad francuski poszukując szpiegów, dotarł do dokumentu napisanego ręką Esterhazy’ego. Dokument ten zawierał pięć tajemnic wojskowych, które major przekazał Niemcom. Słusznie domniemając, że dokument został napisany przez któregoś z francuskich oficerów, kontrwywiad rozpoczął badanie osobistych teczek w kręgu podejrzanych, porównując ich charaktery pisma z dokumentem. Jak tylko na stole pojawiła się teczka osobowa kapitana Dreyfusa, śledztwo wstępne zostało zakończone. Alfred Dreyfus był jedynym Żydem wśród oficerów francuskiego sztabu generalnego. W sztabie wciąż panowały nastroje antyrepublikańskie i monarchistyczne. Sztab już od pewnego czasu chciał się pozbyć tego Żyda, którego narzuciła mu władza republikańska.
Alfred Dreyfus i jego karykatura z czasów procesu
O samym Dreyfusie niewiele można powiedzieć oprócz tego, że historia uznała jego niewinność. Blady, niebieskooki, powściągliwy, o dobrej prezencji, nietowarzyski, zdawał się być nadmiernie pewny siebie, dumny, honorowy i przekonany o swojej wyjątkowości. Był żonaty, miał dwoje dzieci. Przyjaciół nie miał żadnych. Zaciągnął się do armii z głębokiej potrzeby wewnętrznej, a dzięki wyjątkowym zdolnościom i ogromnej pracowitości bardzo szybko awansował do stopnia kapitana artylerii. Był to człowiek znakomicie wychowany, żyjący dostatnio, szczodry – krótko mówiąc, nudny. Dreyfus byłby niewątpliwie idealnym oficerem sztabowym, gdyby nie pewna wada, czyli jego żydowskie pochodzenie.
Dreyfus został aresztowany i oskarżony o szpiegostwo. Wkrótce po jego aresztowaniu sztab armii zorientował się, że szpiegiem był nie Dreyfus, lecz Esterhazy. Sztab nie mógł się zdecydować jednak na oskarżenie francuskiego arystokraty i walecznego oficera o szpiegostwo. Oznaczałoby to utratę prestiżu. W tej sytuacji zdecydowano, aby zrobić z Dreyfusa ofiarę. Dreyfus został osądzony i skazany na dożywotni pobyt na Diabelskiej Wyspie. Przed zesłaniem na wyspę został poddany poniżającej procedurze publicznej degradacji. Decyzja sądu była tryumfem Edwarda Drumonta, przywódcy demonstrantów domagających się skazania Dreyfusa. Wyrok potwierdzał, że Żydzi rzeczywiście spiskują przeciwko Francji. Armia był zadowolona – obroniła swój honor. Masy były zadowolone – armia obroniła ich przed zdrajcami. Żydzi byli skonsternowani: nie wiedzieli czym to pachnie.
Któż mógłby przypuszczać, że boska sprawiedliwość pojawi się pod postacią niewysokiego chudzielca, głęboko wierzącego chrześcijanina, oficera-katolika, pułkownika Georgesa Picquarta, szefa wywiadu francuskiego. Picquart został mianowany na to stanowisko już po osądzeniu Dreyfusa. Zupełnie przypadkowo dokonał odkrycia, że osławiony dokument został napisany nie przez Dreyfusa, lecz przez Esterhazy. Niebywale poruszony i zdenerwowany podzielił się tym odkryciem ze swoimi zwierzchnikami; dowództwo chłodno i stanowczo rozkazało mu, aby się uspokoił. A jeden z generałów powiedział: Cóż pan tak się przejmuje jakimś Żydem?

Georges Picquart i jego karykatura
Rzucenie wyzwania armii oznaczało przekreślenie swojej kariery; wstawić się za jakimś Żydem – to znaczyło utracić swój prestiż i pozycję. Picquart rozumiał jednak, że tu nie chodzi ani o Żyda, ani nawet nie o armię. Problemem było państwo, które uzurpowało sobie prawo, by pognębić i zniszczyć jednostkę. Sprawiedliwość była dla Picquarta o niebo ważniejsza niż ryzyko osobiste. Picquart wystąpił publicznie, żądając ponownego rozpatrzenia sprawy Dreyfusa i nowego przewodu sądowego. Armia zareagowała zdejmując go ze stanowiska i przenosząc na front tunezyjski. Dowództwo armii miało nadzieję, że zabłąkana kula z arabskiego karabinu uwolni Francję od tego poszukiwacza sprawiedliwości.
Publiczne wystąpienia Picquarta obudziły jednak niektóre kręgi społeczeństwa francuskiego. W ciągu jednej nocy Francja podzieliła się na dwa stronnictwa. W jednym byli „dreyfusiści” przekonani o niewinności Dreyfusa, w drugim „anydreyfusiści”, którzy uważali go za zdrajcę, a po ich stronie była armia, kościół, władze państwowe i prasa. Gazety były przepełnione tytułami atakującymi Dreyfusa, na ulicach dochodziło do bójek, a Żydzi nie rozumiejąc, że rozwścieczonego tłumu nie można udobruchać, starali się jednak to robić i trzymali się z dala od sporów i awantur.
Wrzenie narastało. Kiedy dowody rzeczowe na rzecz Dreyfusa stały się trudne do obalenia, armia postanowiła w efektowny sposób udowodnić swoją niewinność. Urządzono spektakularny, od początku do końca sfałszowany proces majora Esterhazy’ego. Przeciwko dowodom rzeczowym pułkownika Picquarta wyłożono tomiszcza bezsensownych materiałów, które miały udowodnić rzekomą niewinność Esterhazy’ego. Sędziowie przysięgli widząc, co się święci, próbowali zadawać majorowi trudne pytania. Zamknięto im usta oświadczeniem, że odpowiadanie na takie pytania prowadzi do ujawnienia tajemnic wojskowych. Major Esterhazy został jednogłośnie uniewinniony. Pułkownik Picquart, któremu nie sądzone było zginąć w Tunezji, został aresztowany i oskarżony o pomówienie majora Esterhazy’ego.
Stało się jednak coś dziwnego: zwolennicy winy Dreyfusa zaczęli mieć wątpliwości. Zbyt grubymi nićmi szyta była cała sprawa i stało się oczywiste, że za „Sprawą Dreyfusa” kryje się ugrupowanie reakcjonistów, które w walce z Republiką wykorzystuje histerię antysemicką. Tajemnicę tę jako jedni z pierwszych odkryli: znany powieściopisarz Emil Zola i redaktor gazety L`Aurore Georges Clemenceau, były korespondent wojenny generała Granta. Wspólnie przeprowadzili śledztwo, które ujawniło ukryte motywacje tej odrażającej sprawy.

Georges Clemenceau i Emil Zola
W styczniu 1898 r. gazeta Clemenceau opublikowała list Zoli J`accuse (Oskarżam). Wdrukowano ponad 500 tys. egzemplarzy, ale i tego nie starczyło. Paryżanie wyrywali sobie gazetę z rąk. Zola otwarcie oskarżył rząd i armię o świadomy spisek przeciwko Dreyfusowi w celu zatuszowania i ukrycia własnej winy. Oskarżył również o sfałszowanie dowodów i naruszenie prawa. Zola nazwał „Sprawę Dreyfusa” największym przestępstwem przeciwko ludzkości.
Władze państwowe usiłowały zdławić protesty i w tym celu postanowiły aresztować Zolę. Pisarz zmuszony był salwować się ucieczką do Anglii. Jego list złamał kręgosłup oskarżycielom Dreyfusa. Ludzie, którzy niegdyś wprowadzeni w błąd, byli przeciwko Dreyfusowi, teraz nagminnie stawali po jego stronie. Pułkownik Anri, który pomógł sfabrykować dowody winy Dreyfusa, popełnił samobójstwo. Major Esterhazy przyznał w końcu, że osławiony dokument napisany jest jego ręką. W 1898 r. nowy sąd w Rennes rozpoczął rozprawę rewizyjną „Sprawy Dreyfusa”. Tym niemniej i tym razem, pięcioma głosami przeciwko dwóm, Dreyfus został skazany. Biorąc jednak pod uwagę „okoliczności łagodzące” skazano go tylko na 10 lat odosobnienia.
Jednak największym uderzeniem i zaskoczeniem dla „dreyfusistów” nie był sam wyrok. Tym zaskoczeniem było zachowanie Dreyfusa na rozprawie rewizyjnej. Dreyfus ostentacyjnie nie sprzeciwiał się generałom, którzy starali się go oskarżać, a przy tym wyniośle odnosił się do Picquarta , który robił wszystko, aby go uratować. Zapytano Clemenceau, czy Dreyfus rozumie ukryty sens swojego procesu. Clemenceau odpowiedział: On niczego nie rozumie, to jedyny człowiek, który nie orientuje się w „Sprawie Dreyfusa”. On jest jak najdalej od zrozumienia tej sprawy. Wielu obserwatorów uważało, że gdyby Dreyfus był jednym z sędziów, niewątpliwie skazałby samego siebie, ratując honor munduru wojskowego.
Ale Dreyfus stał się już symbolem. Jego własne ograniczenia nie miały już żadnego znaczenia. Cały świat był oburzony komedią wymiaru sprawiedliwości w Rennes. Nowy prezydent Francji nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy Dreyfusa. W 1906 r. francuski Sąd Najwyższy uniewinnił Dreyfusa co do wszystkich punktów oskarżenia i nakazał jego uwolnienie. Dreyfus otrzymał stopień majora i został udekorowany Legią Honorową. Zmarł w 1935 r. Jego śmierć nie została gdziekolwiek znacząco odnotowana. [Do dzisiaj jednak pomniki i miejsca pamiątkowe po Dreyfusie są bezczeszczone i dewastowane – uwaga tłumacza]. Symbol zastąpił żywego człowieka. Życie pułkownika Picquarta potoczyło się pomyślnie, został generałem, a następnie ministrem obrony. Zola cieszył się powszechnym szacunkiem, Clemenceau został prezydentem Republiki i stanął na czele delegacji francuskiej podczas pokojowych rozmów w Wersalu.
Na szczególną uwagę zasługuje los jednego z najbardziej aktywnych „antydreyfusistów”. Chodzi o Henri Philippe Pétaina. Podczas I wojny światowej został naczelnikiem sztabu generalnego. W 1918 roku otrzymał godność marszałka Francji. W 1940 r., po klęsce Francji w II wojnie światowej, Pétain stanął na czele kolaboracyjnego rządu Vichy. W 1945 r. stanął przed francuskim sądem oskarżony o zdradę ojczyzny. Skazany na karę śmierci, następnie zamienioną na dożywotnie wiezienie.
W ten oto sposób zakończyła się klęską pierwsza próba wykorzystania antysemityzmu przez nowoczesne państwo w celach politycznych. Świat nie był jeszcze całkowicie obojętny wobec sprawiedliwości. Ale to, co zakończyło się klęską we Francji, wkrótce potem udało się w Niemczech. Mechanizm był już wypróbowany, wymagał niewielkiego udoskonalenia i został zautomatyzowany. W pierwszych latach XX stulecia antysemityzm stał się jedną z ważnych metod uprawiania polityki w Europie wschodniej. Niemcy zaś stały się centrum, które opracowywało doktryny antysemickie na eksport.
Rozgrywająca się w XX stuleciu we Francji repetycja nadciągającego rasizmu stała się także przyczyną przebudzenia żydowskiego intelektualizmu. Wiek XIX był dla Żydów mniej więcej tym samym, czym dla Europejczyków wiek włoskiego Odrodzenia. W ramach zachodniej cywilizacji żydowscy intelektualiści stworzyli dwa nowe nurty kultury europejskiej. Jeden z nich wniósł unikalny wkład do panującej kultury chrześcijańskiej. Drugi pozwolił Żydom przetrwać w epoce przemocy i chaosu.
(Zdjęcia zamieszczone w cz. 3-4 artykułu pochodzą z: www.wikipedia.org, www.britannica.com, www.dreyfus.culture.fr.)
www.logonia.org
«« start « poprz. 1 2 nast. » koniec »» |