Leon Zawadzki
                 Kurs praktyczny jogi integralnej
                               
komentarz cz. 3

                


III. 17. Proces oczyszczania w praktyce kultury duchowej ma na celu rozpoznanie hipnotycznych uwarunkowań, które wdrukowane zostały w naszą psychikę tresurą wychowania. Mediumiczne odruchy tzw. człowieka cywilizowanego pozbawione są treści kulturowej, gdyż są spełniane mechanicznie, nawykowo. Człowiek dorosły jest bardziej mechaniczny od dziecka i teraz on z kolei tresuje swoje i nie swoje dzieci, aby wdrożyć je do mechanicznego spełniania obowiązków życiowych. Dla człowieka funkcjonującego mechanicznie, poruszającego się od nagrody do kary, charakterystyczne jest to, iż nie zdaje on sobie sprawy z uwarunkowań i sposobu własnego funkcjonowania. Co więcej, odczuwa i demonstruje wyraźną niechęć do zagłębiania się w te uwarunkowania. Na próbę przedstawienia mu mechanizmów jego chaotycznego życia reaguje agresywnie i wpada w panikę, gdy promień światła wydobywa z mroku fragment splątanego wnętrza.

Clouds3AUM.gif (33527 bytes)18. Proces oczyszczania dokonywać się może tylko w praktyce, która wymaga samodyscypliny. Nie tej wpajanej pod groźbą kary, z nadzieją na nagrodę.

Samodyscyplina oznacza rozumne ukierunkowanie wysiłku ku rozpoznaniu rzeczywistego.

Rozumne - a więc wynikające z rzetelnej potrzeby zrozumienia samego siebie; taka potrzeba pojawia się gdy człowiek dojrzał już do podjęcia wysiłku; rozumne oznacza również korzystanie z własnej inteligencji, inteligentne wnikanie w struktury warunkujące przejawy życia, a także postępowanie zgodnie z najlepszą wiedzą odkrywaną dzięki inteligentnemu wnikaniu.

Ukierunkowanie - a więc skupienie na najwyższym, na celu jakim jest poznanie samego siebie; ukierunkowanie oznacza także nieustające przyporządkowanie sposobów i technik celowi nadrzędnemu. Celem tym jest wyzwolenie od uwarunkowań poprzez ich dogłębne rozpoznanie; najczęściej spotykanym błędem w ukierunkowaniu jest przypisywanie technikom wartości samej w sobie, kult psychotechniki. Praktykując, nie należy zapominać o celu ukierunkowania. Również błędem jest rozproszenie uwagi na fenomeny towarzyszące, takie jak telepatia, jasnowidzenie, pławienie się w energiach subtelnych itp.

Wysiłek - a więc aktywny, twórczy stosunek do każdego zjawiska, problemu; nie poddawanie się sugestii nawyku i otoczenia. Wysiłek oznacza też systematyczność treningu, nawet gdy wydaje się on żmudny i jałowy. Najczęściej spotykanym błędem jest brak pokory i pojawienie się pychy duchowej; pokora oznacza miłujące zrozumienie wysiłku całej natury i wszystkich istot, niezależnie od stopnia samoświadomości.

Rozpoznanie - a więc przede wszystkim i nade wszystko rozróżniająca świadomość, która jasno i wyraźnie rozróżnia doczesne (materię, czas, przestrzeń) i wieczne (ponadczasowe, poza-przestrzenne, nad-materialne); jeśli widzenie wiecznego nie jest możliwe lub nie jest ugruntowane, to wskazówką jest odczuwanie tęsknoty za przyrodzoną naturą prawdy wewnętrznej, za niezbywalną ojczyzną ducha.

Rzeczywiste - a więc to, co jawi się na miejscu oczyszczonym i co nie podlega dyskursowi, gdyż jest prawdą bezpośredniego wglądu.

19. Samodyscyplina - w praktyce kultury duchowej - jest świadomym wyborem celu; jej napędem wewnętrznym jest tęsknota za rzeczywistym, za wyzwoleniem ze świata iluzji, z manipulowania sobą i innymi, za życiem zgodnym z naturą przyrodzoną. Samodyscyplina w praktyce kultury duchowej jest gorącym pragnieniem wewnętrznym, jest intuicyjnie odczuwaną możliwością zaistnienia w czystej świadomości.

Dlatego też takiej samodyscypliny nie można nikomu narzucać. Tym też różni się samodyscyplina kultury duchowej od dyscypliny społecznej, od samodyscypliny np. sportowca, który stawia sobie zupełnie inne cele i realizuje te cele zgodnie ze społeczną hierarchią wartości. Błędem byłoby wyciągać stąd wniosek, że samodyscyplina kultury duchowej jest przeciwstawna dyscyplinie społecznej. Kultura duchowa jest jakościowo innym etapem rozwoju jednostki. Tylko odhipnotyzowana jednostka może być prawdziwie twórcza i aktywna, również społecznie. O ile można narzucać dyscyplinę opartą na strachu, na obietnicy nagrody i lęku przed ukaraniem, to nie można narzucić kultury duchowej. Stąd też cnoty praktykowane w dyscyplinie społecznej stały się celem samym w sobie, natomiast w kulturze duchowej są one sposobem realizacji wyższego celu - wyzwolenia duchowego.

20. Adept kultury duchowej ma możliwość studiowania i praktykowania cnót moralnych i zasad etycznych. Robić to może zgodnie z własnym rozeznaniem i potrzebą wewnętrzną. Nie musi zasklepiać się w jednym systemie wartości, np. katolickim, czy orientalnym, ale może rozpoznawać ich wspólne podłoże i wspólne normy etyczne. Uniwersalny wgląd w zjawiska życia i kultury duchowej otwiera przed adeptem prawdziwe bogactwo i daje mu możność wnikania w jednoczące ukierunkowanie.

21. W klasycznej jodze proces oczyszczania dokonuje się na poszczególnych stopniach uprawianej samodyscypliny. Wg 8. stopniowej drogi w jodze klasycznej, pierwszym z tych stopni jest Yama czyli zasady moralne. W jodze klasycznej takich zasad praktykuje się pięć. Są to :

1. nie-krzywdzenie /ahimsa/

2. prawda /satja/

3. nie-kradzenie /asteja/

4. wstrzemięźliwość zmysłowa /brahmaczaria/

5. ubóstwo /aparigraha/

Przystępując do zgłębiania tych zasad musimy przede wszystkim uwolnić się od naszych wyobrażeń i z góry powziętych sądów, mniemań i obaw. Należy zbadać te zasady bezstronnie, bez poczucia obawy, że stosując się do nich pozbawiamy się możności czynienia tego, co dotąd czyniliśmy. Musimy poważnie wnikać w te zasady, niczego sobie gwałtem nie narzucając. Badanie tych zasad, badanie samego siebie w świetle możliwości ich rozumnego przestrzegania, otóż samo takie badanie pozwoli nam zrozumieć wiele z tego, co dzieje się w nas samych.

Adept winien zrozumieć, a nie pogwałcić samego siebie. Bez zrozumienia, stosowanie się do tych zasad jest szkodliwe dla zdrowia psychicznego i skutecznie zahamowuje proces wzrastania. Dlatego też naszym zadaniem jest nieustające inteligentne wnikanie w proces życia, jego strukturę i uwarunkowania; natomiast realizowanie zasad moralnych stać się może dojrzałym owocem naszego rozumnego życia.

Rozpoznawania wewnętrznej treści i znaczenia każdej z tych zasad dokonywać należy w kontemplacyjnym skupieniu.

22. Każdą z zasad yamy uczynimy treścią kontemplacyjnych rozważań.

W praktyce codziennego postępowania najważniejsza jest zasada nie-krzywdzenia oraz umiar w odżywianiu się, wysiłku i odpoczynku. Największe wątpliwości u osób pragnących przystąpić do praktyki budzi zasada wstrzemięźliwości. Jest to całkowicie zrozumiałe, gdyż popęd płciowy jest instynktem potężnym. Nie tylko joga, lecz również inne szkoły doskonalenia wewnętrznego, kładą nacisk na możliwość a nawet konieczność sublimacji tego popędu. Postarajmy się więc wyjaśnić, co to znaczy oraz o co tu chodzi.

Trenerzy zawodników sportowych tzw. wielkiego wyczynu dobrze wiedzą, że ich podopieczni na pewien czas przed ważnymi zawodami powinni prowadzić szczególnie zdyscyplinowany tryb życia i byłoby dobrze, gdyby w tym czasie wstrzymali się od kontaktów seksualnych. Z praktyki bowiem wiadomo, że aktywne życie płciowe znacznie obniża możliwość wydatkowanie energii na inne cele, a także ujemnie wpływa na zdolność do niezbędnej w czasie walki sportowej koncentracji.

Energia jest bowiem jedna. Energią może człowiek dysponować, ale najczęściej bywa tak, że energia dysponuje człowiekiem. Energia może być różnie wydatkowana i na różne cele ukierunkowana. Z praktyki dyscyplin wiedzy o życiu wewnętrznym wiadomo, że energia popędu płci jest zmierza do rozładowania akumulatora bioenergetycznego. W prymitywnej praktyce życia seksualnego /a takimi są współczesne praktyki i teorie sztuki kochania/ obserwujemy powtarzanie się takiego oto cyklu psychofizycznego: wzrastanie napięcia /pragnienie, pożądanie/ - poszukiwania ujścia /rozładowania / - intensyfikacja doznań przeżyciowych w kontakcie seksualnym /skupienie na rozładowaniu napięcia/ - kulminacja /orgazm/ - rozładowanie napięcia. Następnie proces takiego cyklu zaczyna się od nowa. Cały zaś cykl przebiega jakby we śnie, lub w półśnie. Istota żywa wytwarza pole elektromagnetyczne. W tym polu elektromagnetycznym następuje konieczność rozładowania, czyli psychicznie zatracenia się; w kontakcie aseksualnym szczególnie silne jest doznanie jedności, o którym tak wzruszająco piszą poeci.

Energia, dzięki właściwemu postępowaniu, staje się potężną siłą napędową działalności twórczej. W jodze, kultywowanie pracy z energią prowadzi do wytworzenia takiego jej rodzaju, który daje siłę przebicia niezbędną dla poznania świata wewnętrznego i doświadczenia stanów subtelnych. Ten szczególny rodzaj energii zwany jest w jodze odżas i przejawia się jako poczucie lekkiej siły /lewitacja psychiczna/; szczególnie zaś jest potrzebny do praktykowania długofalowego skupienia na jednym.

A więc wstrzemięźliwość, ale co to oznacza w praktycznym postępowaniu? Czy należy przymierzyć się do życia w celibacie?

Wstrzemięźliwość w praktycznym postępowaniu oznacza przede wszystkim czystość i głębię przeżywania sfery doznań erotycznych. Oznacza powstrzymywanie się od ekscesów, od pogoni za zmysłowym obżeraniem się przyjemnościami seksu. Oznacza nieustanną czujność wobec budzących się pragnień i spełnienie ich tylko wówczas, gdy głębokie wzajemne umiłowanie - postrzeganie istoty człowieka - wyraża się poprzez akt płciowy. Wstrzemięźliwość oznacza też całkowite powstrzymywanie się od życia płciowego na okres szczególnie ważnych ćwiczeń. W miarę praktykowania jogi pojawia się naturalna wiedza co do własnych potrzeb i możliwości ich realizowania.

Z mojej obserwacji wynika, że niewielu jest w naszym społeczeństwie ludzi, którzy wiedzą jakie doznania i przeżycia mogą być udziałem człowieka, który odkrywa istotę życia erotycznego. Ten brak wiedzy objawia się zarówno w tym, co ludzie zazwyczaj czynią w swoim życiu płciowym, jak i w tym, czego nie potrafią dostrzec w samym dzianiu się tych przeżyć. Sztuka miłości erotycznej sprowadza się najczęściej do pożądliwej aktywności seksualnej i poszukiwania odprężenia. Akt seksualny może być modlitwą i pieśnią, może płynąć z samego źródła życia. Najczęściej jednak staje się odklepanym pacierzem, po którym można już zasnąć.

Adept jogi powinien przede wszystkim głęboko wnikać w treść własnych pragnień i przeżyć. Wstrzemięźliwość pojawi się wtedy jako naturalny owoc i nie będzie przyczyną utrapienia czy zbędnych napięć.

GWAŁT ZADAWANY WŁASNEJ NATURZE JEST WIĘKSZYM BŁĘDEM NIŻ SAM AKT SEKSUALNY.

Rozluźnienie obyczajów nie jest rozwiązaniem problemu. Dojrzałe życie erotyczne możliwe jest dzięki praktyce samodyscypliny.

23. Zwróciłem uwagę na zasadę brahmaczarii, ponieważ wiem, że problemy płci są w życiu adeptów sprawą poważną i ważną. Nie znaczy to jednak, iż pozostałe zasady nie budzą nieporozumień i sprzeciwów. Będziemy każdą z tych zasad kontemplować i wnikać w jej sakralny charakter. Pełne zrozumienie tych zasad prowadzi do odkrycia, iż WSZYSTKIE ZASADY YAMY STANOWIĄ NIEROZERWALNĄ, WZAJEMNIE PRZENIKAJĄCĄ SIĘ STRUKTURĘ ZASAD CZŁOWIEKA, KTÓRY POSZUKUJE PRAWDY.

U podłoża wszystkich zasad yamy odnajdujemy jedność psychiczna człowieka i otaczającego go świata. Wszystkie zasady yamy adept powinien ukierunkować na poszukiwanie tej jedności.

W Jogahbaszja [Yogabhasya] - komentarzu do Yogasutra Patańdżali jest powiedziane (przekład Leona Cyborana):

II. NIEKRZYWDZENIE, PRAWDA, NIEKRADZENIE, BRAHMACZARIA, NIEPOSIADANIE - JAMAMI

Forma rozwinięta: Na zasady moralne / yama / składają się : niekrzywdzenie /ahimsa/, umiłowanie prawdy /satya/, niekradzenie /asteya/, brahmaczaria /wstrzemięźliwość, czystość płciowa?/ i nieposiadanie /ubóstwo, aparigraha/.

Jogabhaszja: Spośród tych /zasad moralnych/ niekrzywdzenie /ahimsa/ polega na niezłośliwości /niedokuczliwości/ w stosunku do jakiejkolwiek istoty, w jakikolwiek sposób i kiedykolwiek. A pozostałe zasady moralne i praktyki ascetyczno-mistyczne /niyama/ - praktykuje się dla wytworzenia tego /stanu niekrzywdzenia/ z całkowitym nastawieniem się na /oddaniem się dla/ osiągnięcia tego /stanu niekrzywdzenia/. Zgodnie z tym powiedziano: Zaprawdę ten oto bramin im więcej chce praktykować reguł ascetyczno-mistycznych /vrata/, tym bardziej uwalnia się z pęt /patologii, nidana/ krzywdzenia, wytworzonych przez nieskupianie się /lenistwo duchowe, pramada/ i wytwarza on niekrzywdzenie w czystej postaci.

Prawda /satya/ jest to zgodność mowy i umysłu /manas/ z rzeczywistością. To znaczy, że mowa i umysł mają być zgodne z tym, co jest widziane /bezpośrednio poznane, drsta/ lub wyrozumowane /anumita/. Mowa służy /jest mówiona, ukta/ dla przekazywania własnego poznania /oświecenia, bodha/ komuś innemu; jest ona taka, jeśli nie jest oszukańcza /zakłamana/, ani błędnie ujmująca, ani niezrozumiała. Taka /mowa/ służy dla dobra wszystkich istot, a nie dla zła /osłabiania, upadhata/ stworzeń. A jeśli byłaby tak nazywana, ale przyczyniłaby się właśnie /tylko?/ do osłabienia stworzeń, to nie byłaby prawdą /satya/, /dobrem?/ lecz właśnie /tylko?/ złem /przewiną, papa/. Przez taką mowę, pozornie cnotliwą, a w rzeczywistości przeciwną cnocie /prawości/ osiągnęłoby się najgorszą ciemność /tamas/. Dlatego biorąc pod uwagę dobro wszelkich istot, należy mówić prawdę.

Kradzenie /kradzież, steya/ jest niezgodnym z siastrami przywłaszczaniem sobie cudzych rzeczy. Przeciwieństwem tego jest niekradzenie /asteya/, mające formę niepragnienia.

Brahmaczaria jest to opanowanie narządu rozrodczego jako ukrytego /tajemnego, gupta/ narządu psychicznego /indriya/.

Nieposiadanie /ubóstwo, aparigraha/ polega na nieposiadaniu na własność /nieprzyjmowaniu, niezdobywaniu, asvikarana/ przedmiotów ze względu na widzenie niedoskonałości /niewygody, szkody, dosa/ w zdobywaniu ich, strzeżeniu, przywiązywaniu się do nich, utracie ich lub uszkodzeniu.

- Oto takie są zasady moralne.

24. Praktykowanie zasad yamy, szczególnie zaś kontemplowanie ich wewnętrznej treści duchowej prowadzi do ugruntowania się w nich. Wskazówką, że zostały opanowane przez adepta, będą występujące u niego moce jogiczne /siddhi/: [Z Jogabhaszja, przekład Leona Cyborana]:

II. 35. PO UGRUNTOWANIU SIĘ W NIEKRZYWDZENIU W JEGO OBECNOŚCI USTAJE WROGOŚĆ

F.r.: Gdy /jogin/ ugruntuje się w /cnocie/ niekrzywdzenia /ahimsa/, w jego obecności ustają /wszelkie akty/ wrogości /ze strony innych istot/.

Jogabhaszja: Ustaje /wrogość/ ze strony wszystkich istot żyjących.

II. 36. PO UMOCNIENIU SIĘ W PRAWDZIE ZALEŻNOŚĆ CZYNÓW I SKUTKÓW.

F.r. : Gdy /jogin/ ugruntuje się w prawdzie /satya/, od jego woli zależą czyny moralne /innych/ i ich skutki.

Jogabhaszja: Jeśli /jogin/ powie: Bądź prawy - to staje się prawy; Osiągnij niebo - i oto osiąga niebo. Skuteczna jest jego mowa.

II. 37. PO UMOCNIENIU SIĘ W NIEKRADZENIU ZBLIŻAJĄ SIĘ WSZELKIE KLEJNOTY.

F.r.: Gdy /jogin/ ugruntuje się w cnocie niekradzenia /asteya/, wszelkie klejnoty /ratna/ zbliżają się do niego.

Jogabhaszja: Klejnoty /ratna/ znajdujące się w całym świecie /na wszystkich stronach świata, sarvadiś/ zbliżają się do niego /wchodzą w stan jego posiadania, asya upatisthante/.

II. 38. PO UGRUNTOWANIU SIĘ W BRAHMACZARJI - OSIĄGNIĘCIE MOCY.

F.r.: Gdy /jogin/ umocni się w /cnocie/ brahmaczarji /wstrzemięźliwości płciowej?/ osiąga moc /energię duchową, virya/.

Jogabhaszja: Przez której osiągnięcie wznosi /gromadzi, wzmacnia, utkarsayati/ guny niezniszczalne. I staje się sidhą, który ma moc przekazywania /swojego/ poznania uczniom.

II. 39. GDY TRWA W NIEPOSIADANIU, POZNAJE INTUICYJNIE STANY WCIELEŃ.

F.r. Gdy /jogin/ utrzymuje się w /cnocie/ ubóstwa /nieposiadania/ poznaje intuicyjnie stany /swoich/ żywotów /wcieleń/.

Jogabhaszja: Zjawia się u niego /odpowiedź na pytanie/: Kim byłem?, Dlaczego - jakim sposobem - /taki/ byłem?, czy też Dlaczego jest to /wcielenie/?, lub Jacy będziemy? lub też Dlaczego będziemy /tacy?. Tego rodzaju pragnienie poznania własnych stanów istnienia /wcieleń/ w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości zostaje zaspokojone w sposób naturalny.

Takie są siddhi /moce nadludzkie/, gdy się umocni w zasadach moralnych /yama/.

Zwracam uwagę na tekst : Allan W.Watt Mężczyzna i kobieta w Literaturze na świecie nr. 8-9 z r.1973 str. 87-107.

 

www.logonia.org