Andrzej Weso³owski
            podstawy astrologii praktycznej
                                     cz. 1

 

 

Ku chwale ¦wi±t Zmartwychwstania Pañskiego Anno Domini 2004

Logonia zamieszcza po raz pierwszy zapis wyk³adów astrologii praktycznej Andrzeja Weso³owskiego.

Wyk³ady te zosta³y wyg³oszone, a w³a¶ciwie pogodnie i rzeczowo opowiedziane, na moj± pro¶bê, w pamiêtnych latach 1982-1983, w Warszawie, dla adeptów warszawskiej Szko³y Jogi Integralnej. Andrzej przybywa³ na miejsce naszych spotkañ, w prywatnym mieszkaniu, zawsze elegancki, wytworny, nienagannie ubrany. Jego uprzejme, lekk± ironi± zabarwione maniery, narzuca³y niezbêdny dystans pomiêdzy nim a s³uchaczami.

Wyk³ady by³y nagrywane na magnetofon szpulowy, nastêpnie spisywane z ta¶my. Poprawno¶æ spisanego tekstu by³a korygowana przeze mnie, maszynopis trafia³ do naszego archiwum roboczego. Zapis tych wyk³adów stanowi w³asno¶æ archiwum szko³y jogi integralnej, bêd±cego w mojej dyspozycji. W archiwum znajduj± siê równie¿ ta¶my magnetofonowe zapisu oraz teksty i notatki odrêczne Andrzeja Weso³owskiego, przekazane mi przez Niego w celu opracowania i wydania w stosownym czasie.

Andrzej Weso³owski zmar³ w marcu 1985r. w Warszawie.

Teksty te by³y opublikowane po raz pierwszy w Internecie na www wirtualnej szko³y astrologii, której w³a¶cicielka Marta Milerska by³a ongi¶ s³uchaczk± cyklu. Zamie¶cili¶my link do tej strony. Strona ta obecnie nie jest ju¿ dostêpna.

Od tamtego czasu ksi±¿ki, wyk³ady, kursy, seminaria, sesje, warsztaty astrologii sta³y siê wydarzeniami nieomal zwyczajnymi. A przecie¿ wdziêczno¶æ dla Nauczyciela jest niezmiennie naturalnym odruchem normalnego serca.

Logonia zamieszcza wyk³ady spisane z archiwalnej ta¶my magnetofonowej ponownie, przez Bogus³awa Bociana - absolwenta Warsztatu Astrologii Profesjonalnej w Bielsku Bia³ej.

Postaramy siê o umieszczenie na naszej stronie oryginalnego zapisu d¼wiêkowego tych wyk³adów w formacie mp3. Aby¶my znowu mogli us³yszeæ g³os Andrzeja wibruj±cy swad±, b³yskotliwo¶ci±, ironicznym dystansem do wydarzeñ, nade wszystko za¶ m±dro¶ci± ¿yciow±.

Wielkanoc 2004                                                                                                                          Leon Zawadzki

                                                                                 * * * * * * * 

Andrzej Weso³owski
podstawy astrologii praktycznej                  Geniusze_72_log.jpg (73242 bytes)
wyk³ady w Szkole Jogi Integralnej
Warszawa 1982-1983
cz.1

Zanim zaczniemy interpretowaæ horoskop

Astrologia jest wiedz± o Kosmosie, a w³a¶ciwie uczy nas o miejscu cz³owieka w Kosmosie. Cz³owiek bowiem wpisany jest w czasoprzestrzeñ Kosmosu, a zw³aszcza naszego Uk³adu S³onecznego. Kiedy wyobrazimy sobie Kosmos z Ziemi± w ¶rodku (mo¿emy przyj±æ taki punkt widzenia), a w³a¶ciwie z Uk³adem S³onecznym w ¶rodku, to bardzo odleg³e gwiazdy s± a¿ gdzie¶ tam, na tzw. sferze gwiazd sta³ych, gdzie¶ na Drodze Mlecznej i mog± byæ opisane wyimaginowan± kul±, niezmiernie odleg³± od Uk³adu S³onecznego. Tê kulê nazywamy Sfer± Niebiesk±.

Znany nam Uk³ad S³oneczny ma w centrum wielk± gwiazdê - S³oñce. W najbli¿szym jej s±siedztwie znajduje siê planeta Wulkan - daje siê wyczuæ astrologicznie istnienie planety obiegaj±cej S³oñce w ci±gu dwóch miesiêcy. Dalej znajduj± siê Merkury i Wenus. Te trzy planety nazywamy planetami wewnêtrznymi, bo z punktu widzenia Ziemi, s± one miêdzy Ziemi± a S³oñcem. Z kolei takie planety jak (po kolei) Mars, Jowisz, Saturn, Uran, Neptun, Pluton oraz Trans Pluton, uwa¿ane s± za planety zewnêtrzne. Planety wewnêtrzne dzia³aj± silnie znajduj±c siê na zachodzie, a zewnêtrzne  - na wschodzie, czyli kiedy planety zewnêtrzne wschodz± w horoskopie, dzia³aj± o wiele silniej, ni¿ kiedy zachodz±, a te wewnêtrzne - odwrotnie. Np. Wenus, jako gwiazda wieczorna, jest silniejsza, ni¿ jako gwiazda poranna.

Doba syderalna - doba s³oneczna. Astrologia oparta jest na ruchu S³oñca i doba s³oneczna jest to rok zamieniony na dobê. Rok ma 365 dni i zamieñmy to proporcjonalnie na dobê na 24 godziny, to na jeden dzieñ wypadnie nam 3 minuty 57 sekund, tej doby s³onecznej tzw. syderalnej. I ten czas, który up³yn±³ tej doby od chwili kiedy S³oñce wesz³o w 0° Barana w po³udnie danego dnia, jest podawany w efemerydach na dwunast±. Dlatego te¿ do tego czasu doby syderalnej trzeba dodaæ ten czas rzeczywisty s³oneczny i w ten sposób otrzymali¶my warto¶æ, która w astrologii okre¶lana jest jako RAMC, co znaczy wznoszenie proste ¶rodka nieba (Zenitu). I tê warto¶æ podan± w godzinach zamieniamy na stopnie: 24 godziny = 360°.

 Planeta, dom, wszystko to, co ma jakie¶ znaczenie w horoskopie, najsilniej dzia³a na pocz±tku znaku zodiakalnego w 0°, a wp³yw ten bardzo s³abnie w ostatnich stopniach znaku, zw³aszcza od 27 do 29°59' jest najs³abszy i tam ulega ju¿ wypaczeniu, wp³ywowi nastêpnego znaku. Planeta lub dom znajduj±ce siê w takim po³o¿eniu jest pod wp³ywem obu znaków zodiakalnych. Natomiast w pierwszych trzech stopniach, jest pod czystym wp³ywem tego znaku i niejako "wyrywa siê" z horoskopu, tzn. ¿e jej wp³yw te¿ nie jest tam czysty: planeta dzia³a jak znak. Np. Wenus w takim po³o¿eniu, przestaje dzia³aæ jak Wenus w znaku, a nabiera wy³±cznie cech znaku. A wiêc, wszystko to, co znajduje siê od 0 do 3 stopnia jest w horoskopie najsilniejsze. S± jeszcze inne bardzo wa¿ne punkty w horoskopie. Dla Barana, Raka, Wagi i Kozioro¿ca jest to 21°. Dla Byka, Lwa, Skorpiona i Wodnika - 14°, a dla Bli¼ni±t, Panny, Strzelca i Ryb - 19. 

Si³a lub s³abo¶æ po³o¿enia planety, mo¿e byæ rozumiana zodiakalnie lub horoskopowo. Ka¿da planeta jest najsilniejsza, kiedy wschodzi. Teraz omawiamy horoskopowe po³o¿enia planet, bo w ka¿dej astrologii po³o¿enie planety horoskopowe jest najwa¿niejsze, przede wszystkim dla wydarzeñ, bo w astrologii urodzeniowej, po³o¿enie zodiakalne jest wa¿ne, dla kszta³towania siê charakteru. Natomiast po³o¿enie horoskopowe, jest wa¿ne ze wzglêdu na wpisanie nas w okre¶lony kontekst fizyczny i dlatego nabiera szczególnej wagi.  Najsilniejszy jest dom pierwszy - Ascendent. Im bli¿ej Ascendentu znajduje siê planeta, tym jest silniejsza, czyli na horyzoncie i poni¿ej horyzontu (ju¿ wschodzi, albo dopiero za chwilê wzejdzie). Odchylenie tego wschodzenia liczone jest tylko do 25°, niezale¿nie od szeroko¶ci pierwszego domu. Czyli 25° poni¿ej horyzontu planeta jeszcze wschodzi, a pierwszy dom mo¿e mieæ np. 35°.

Drugim takim silnym po³o¿eniem jest po³o¿enie zenitalne, czyli dok³adnie nad g³ow±. Jest to trochê s³absze po³o¿enie, ale je¿eli w Ascendencie nic nie ma, to jest to po³o¿enie najwa¿niejsze w horoskopie. Po³o¿enie w MC oznacza, ¿e s± planety w 9 lub 10 domu. Je¿eli s± w obu tych domach, to preferujemy to, co jest w 10. Ale je¿eli jest planeta w Ascendencie, to nie trzeba ju¿ patrzeæ na MC. Dominant± jest to, co wschodzi najpierw. Z tym, ¿e je¿eli wschodz± dwie planety, np. Wenus z Saturnem, to Saturn, jako planeta zewnêtrzna, otrzymuje prerogatywy nad Wenus, bo on jest silniejszy na wschodzie.

Je¿eli jest taka sytuacja, ¿e nie ma nic w Ascendencie, ani w MC, to trzeba zwróciæ uwagê na dom 7, co zachodzi. A je¿eli i tam nic nie ma, to trzeba zobaczyæ, co jest w domu 4, czyli na pó³nocy horoskopu. Je¿eli zdarzy siê, ¿e we wszystkich tych domach nie ma ¿adnej planety, to planeta, która jest najwy¿ej nad horyzontem, staje siê dominant±. Tak siê szuka dominanty. Planeta wspomagaj±c± w dominancie (bo zawsze taka jest), jest ta, która ma najbli¿szy (k±towo), najsilniejszy aspekt. Planeta dzia³a sama tylko wtedy, gdy nie ma ¿adnego wielkiego aspektu.

Aspekty
Szybko¶æ poruszania siê planet: Ksiê¿yc, Merkury, Wenus, S³oñce, Mars, Jowisz, Saturn, Uran, Neptun, Pluton.

Zawsze s± wa¿niejsze aspekty aplikacyjne. A je¿eli s± dwa aspekty aplikacyjne, to preferujemy ten, który ma mniejsz± odleg³o¶æ k±tow±.

Koniunkcja - identyczne po³o¿enie dwóch planet. W zasadzie dla aspektów wielkich przyjmujemy odchylenie 8°, ale np. dla Jowisza z Saturnem - 10°, a dla S³oñca z Ksiê¿ycem - 12°. Ksiê¿yc dochodz±cy do koniunkcji S³oñca jest bardzo maleficzny. Najgorszy ze wszystkich aspektów, jakie mog± byæ jest nów, ale natychmiast, kiedy to minie, staje siê bardzo beneficzny. Z tym, ¿e je¿eli jakakolwiek planeta znajduje siê 17° od S³oñca, nazywana jest conbus, czyli spalona i S³oñce nabiera charakteru tej planety, a jej wp³yw s³abnie. Ona oddaje swoj± si³ê S³oñcu. Natomiast kiedy planeta znajduje siê 15' od koniunkcji S³oñca (cazini) i mówimy, ¿e planeta znajduje siê w sercu S³oñca i wtedy jest potwornie silna - to s± bardzo wybitne jednostki.

Planety dzia³aj±ce w koniunkcji, jednocz± swoj± wolê, dzia³aj± w jednym kierunku.

 Drugim wa¿nym i silnym aspektem, jest kwadratura. Dzielimy ja na wschodz±c± i zachodz±c±. Np. je¿eli szybko id±ca Wenus, zd±¿a do koniunkcji Jowisza i znajdzie siê w kwadraturze, to jest to kwadratura dwa razy silniejsza, od takiej, któr± stworzy Wenus id±ca od koniunkcji do opozycji Jowisza. Wszystkie kwadratury od opozycji do koniunkcji s± silniejsze.  Kwadratury wschodz±ce podniecaj± energie w cz³owieku, robi± go ambicjonalnym. Kwadratura zachodz±ca jest bardzo s³aba i os³abia wole cz³owieka. Powoduje rozd¼wiêk miêdzy planetami, konflikt (tak, jakby k³óci³y siê dwie osoby).

Opozycja nie wyklucza porozumienia, mo¿e przyci±gaæ. Koniunkcja i opozycja s± to aspekty prymaryczne i s± najsilniejsze w horoskopie. Trzeba najpierw zwróciæ na nie uwagê, bo s± to takie aspekty, których cz³owiek nie przewalczy. To stanowi karmê horoskopu. Natomiast pozosta³ymi aspektami mo¿na sterowaæ.

Bardzo silnym aspektem, tak samo jak kwadratura, jest trygon. Z tym, ¿e trygon zachodz±cy jest silniejszy, a wschodz±cy s³abszy. Kiedy planeta minie opozycjê i dochodzi do 120°, to jej wp³yw s³abnie. Ta opozycja os³ab³a, nabiera charakteru beneficznego,, cz³owiek jest rozlaz³y, rozpieszczony, zdarzaj± siê jakie¶ uk³ady, które nie wyrabiaj± w nim nic, tylko mu po prostu wszystko u³atwiaj±. Natomiast, je¿eli planeta idzie do opozycji i tworzy trygon, cz³owiek mo¿e to bardzo twórczo wykorzystaæ.

O po³owê s³abszy od trygonu jest sekstyl - 60° i dzia³a podobnie.

S± jeszcze dwa wielkie aspekty: paralela deklinacyjna, czyli identyczne odchylenie od równika (do 1°), traktowania jak koniunkcja oraz po³o¿enie najsilniejsze ze wszystkich, czyli paralela zodiakalna (identyczne odchylenie w stopniach od po³udnika niebios). Paralel± zodiakalna jest równie¿ identyczne odchylenie planet od linii horyzontalnej horoskopu.

 Pó³aspekty, to aspekty ma³e.

Ka¿dy szczyt domu, MC i Ascendent maj± odchylenie 5° (przy wielkich aspektach). Planety wielkie maj± przeciêtnie odchylenie 8°, a ma³e 3°. Aspekty ma³e - 3°.

Interpretacja horoskopu
W momencie, w którym przystêpujemy do interpretacji horoskopu nale¿y zamkn±æ ju¿ wszystkie ksi±¿ki i pos³ugiwaæ siê jedynie t± wiedz±, któr± mamy w g³owie. Trzeba umieæ wyci±gaæ wniosek syntetyczny z ca³ego obrazu nieba, a nie tylko z poszczególnych czynników jak np. po³o¿enie Ascendentu czy S³oñca, mówi±ce o cechach cz³owieka. W procesie interpretacji dochodzimy w koñcu do pe³nego obrazu i zrozumienia tego problemu. Interpretacja sk³ada siê z trzech podstawowych kroków. Zadajemy horoskopowi pytania. To my sami musimy postawiæ problem - nie odbywa siê to mechanicznie: teraz we¼miemy horoskop i wszystko z niego wypiszemy. By³oby to zajêciem zupe³nie bezprzedmiotowym. Robimy wiêc inaczej: zadajemy horoskopowi pytania, np. o d³ugo¶æ ¿ycia danego cz³owieka, o jego zawód czy charakter. Ogólnie rzecz bior±c zawsze pos³ugujemy siê planet±, jako sygnifikatorem danej sprawy. Planet± znajduj±c± siê w okre¶lonym znaku zodiakalnym i domu horoskopu. Przypatrujemy siê temu i wydobywamy znaczenie. To jest pierwszy krok.

Nastêpny krok to szukanie relacji z drug± planet±, równie¿ znajduj±c± siê w okre¶lonym znaku i domu. Relacji poprzez aspekt czy dyspozycjê. Nastêpnie obserwujemy to, co zwi±zek tych planet reprezentuje w stosunku do dyspozycji ca³ego horoskopu - ca³ego nieba. W praktyce odbywa siê to w ten sposób. Pytamy o charakter cz³owieka. Wschodzi Kozioro¿ec. Ludzie ze wschodz±cym znakiem Kozioro¿ca - my¶limy sobie - s± uparci i ambitni. Saturn w Strzelcu w 12 domu. Saturn w Strzelcu - krystalizacja idealizmu Strzelca, zainteresowania bardziej monotematyczne, filozoficzne. A w 12 domu - ukrywane przed otoczeniem, introwertyzm, samorozwój. Je¿eli teraz Saturn ma koniunkcjê z jak±¶ planet±, to zwracamy na to szczególn± uwagê, bo do cech Saturna do³±czy siê jeszcze co¶. Je¿eli nie ma, to zwracamy uwagê na po³o¿enie Jowisza, bo on dysponuje Saturnem i ostatecznie decydujemy o tym Saturnie przez po³o¿enie Jowisza. Inaczej to bêdzie wygl±da³o, je¿eli Jowisz bêdzie w kwadraturze do Saturna, inaczej, je¿eli w trygonie, a inaczej, je¿eli nie bêdzie mia³ ¿adnego aspektu. Dajmy na to, ¿e Jowisz znajduje siê w znaku Panny, w kwadraturze do Saturna. W ostatecznym rozrachunku cz³owiek ten staje siê drobiazgowy, ma³ostkowy, ma utrudnione my¶lenie syntetyczne, bo znak Panny jest krytyczny, dok³adny i rzeczowy. I cechy Jowisza s± ta zniszczone. Wydedukujemy z tego, ¿e cz³owiek mo¿e mieæ takie zainteresowania, ale w koñcu bêdzie ekonomist±. Mo¿e interesowaæ siê pedagogik±, ale nie mo¿e prawdziwie interesowaæ siê filozofi±, gdy¿ jego umys³ nie jest a¿ tak wybitny jak np. przy Jowiszu w kwadraturze Saturna w Strzelcu, gdzie Jowisz bêdzie bardzo silny i da zainteresowania kap³añstwem i wy¿szymi piêtrami ducha. Gdyby Jowisz znajdowa³ siê np. w trygonie w znaku Barana, wzmocni³by cechy Strzelca, przebywaj±c w zgodnym znaku Ognia.

 Zanim jednak przyst±pimy do jakiejkolwiek interpretacji nale¿y zbadaæ samego siebie, czy posiada siê tzw. dar astrologiczny, gdy¿ nie ka¿dy mo¿e interpretowaæ horoskop, tak samo jak nie ka¿dy mo¿e byæ lekarzem. Dar astrologiczny manifestuje siê na bardzo ró¿ne sposoby, poniewa¿ obraz mentalny mo¿e wytwarzaæ siê na ró¿nej g³êboko¶ci w ró¿nych umys³ach. Jeden bêdzie siê bardzo koncentrowa³ i powoli dochodzi³ do prawid³owych wniosków, inny robi to spontanicznie, dla laika niemal natychmiastowo, ale i jeden, i drugi mo¿e byæ dobrym astrologiem.

Przede wszystkim nale¿y zwróciæ uwagê na to, ¿e przewaga znaków pewnej grupy (Ogieñ, Woda, Powietrze, Ziemia) ju¿ co¶ nam mówi o charakterze cz³owieka. Na przyk³ad: Ogieñ daje ostro¶æ intuicji, ale niecierpliwo¶æ i po¶piech. Przewaga znaków Powietrza daje spontaniczno¶æ, inteligencjê, ale i pewn± powierzchowno¶æ, bo przy z³ych aspektach nadmiar inteligencji bêdzie powodowa³ lenistwo w pracy nad ni±. Ziemia daje si³ê koncentracji, ale bardzo du¿± metodyczno¶æ i powolno¶æ s±dzenia - w ten sposób dochodzi siê do dobrych wniosków. Przy z³ych uk³adach mo¿e to byæ nadmierne spowolnienie, a wrêcz marudno¶æ. Znaki Wody daj± du¿± wyobra¼niê, wra¿liwo¶æ, bardzo g³êbok± intuicjê - s± najczêstsze u astrologów irracjonalnych, my¶l±cych symbolicznie, obrazowo, wrêcz jasnowidzów. Jednocze¶nie daj± du¿e wahania, w±tpliwo¶ci, wra¿liwo¶æ psychiki powoduj±c± fluktuacje. Ludzie ci nie zawsze "równo" pracuj±. Znaki kardynalne maj± pewn± analogiê ze znakami Ognia i powietrza, znaki zmienne z Wod±, a znaki sta³e z Ziemi±. Maj± te same cechy,

Nastêpn± bardzo wa¿n± spraw± jest obsadzenie domów 1, 4, 8, 9 i 12 a zw³aszcza 9 domu horoskopu i po³o¿enie jego w³adcy oraz Jowisza jako naturalnego w³adcy tego domu - ma to podstawowe znaczenie dla daru astrologicznego. W astrologii pojêciowej, racjonalnej Jowisz ma wiele wspólnego z tzw. zdrowym rozs±dkiem i wyci±ganiem wniosków syntetycznych - aposteriori. Po³o¿enie w horoskopie, si³a zodiakalna czy aspektowa Jowisza mówi nam o mo¿liwo¶ci dobrego s±dzenia. Sprawiedliwego s±dzenia.

Dom 1, znajduj±ce siê w nim planety i po³o¿enie w³adcy Ascendentu mówi± nam o powo³aniu cz³owieka. Dom 4 ma wiele wspólnego z grobem, z okultyzmem, ze sprawami ukrytymi, z radiestezj±. Obsadzenie domu 4 jest czêstsze u radiestetów ni¿ u astrologów, bo to jest Ziemia. Dom 8 wi±¿e siê z tym wszystkim, co ukryte, z ¿yciem pozagrobowym, ca³± filozofi± okultyzmu, antropozofi±. Dom 9 to wy¿sze piêtro ¶wiadomo¶ci, tzw. nad¶wiadomo¶æ, piêtro integracji wy¿szego ¶wiatopogl±du, filozofia, wy¿sze studia. I wreszcie dom 12 mówi±cy znów o okultyzmie, sprawach ukrytych itd. Z tym, ¿e dom 12 jest czêstszy u psychiatrów ni¿ u astrologów.

Najbardziej przydatnymi dla daru astrologicznego planetami (bierzemy pod uwagê po³o¿enie i si³ê planety) s± przede wszystkim:

Uran stanowi±cy kana³, jakim nasza ¶wiadomo¶æ kontaktuje siê z pod¶wiadomo¶ci±. Wydobywanie nag³ych idei z pod¶wiadomo¶ci. Czyli jest to mo¿liwo¶æ penetracji, decyzje, nag³e o¶wiecenie, nag³e zrozumienie.
Ksiê¿yc warunkuj±cy koordynacjê tych wszystkich dedukcji. ¬le po³o¿ony lub atakowany przez malefiki Ksiê¿yc bêdzie w ostatecznym rachunku powodowa³ b³±d w s±dzeniu, gdy¿ dedukcje nie bêd± skoordynowane. W astrologii nale¿y braæ pod uwagê wiele czynników i przy syntezie mog± nast±piæ zak³ócenia.
S³oñce warunkuj±ce nag³e o¶wiecenie, mo¿liwo¶æ pojmowania spraw wy¿szych oraz nasz w³asny idealizm, który jest tu konieczny.
Neptun daj±cy intuicjê i inspiracjê p³yn±ce ze ¶wiata niewidzialnego (czêstszy jest u ludzi medytuj±cych ni¿ u astrologów, chocia¿ dobrze wykonana interpretacja horoskopu jest medytacj± astraln±)
Pluton natomiast daje penetracjê i dociekliwo¶æ umys³u. Siêganie do ¶wiata niewidzialnego, pod pow³okê zewnêtrzn±.

Ze znaków najbardziej przydatne s± Strzelec, Wodnik, Bli¼niêta, Rak, Lew i Ryby oraz Skorpion. Silnie obsadzone Ryby ju¿ daj± ten dar, a zw³aszcza - jak mówi Ptolomeusz - Bli¼niêta i Strzelec. Saturn potrzebny jest do odpowiedniej koncentracji, do samodzielnych, ¿mudnych badañ. Merkury warunkuje stopieñ inteligencji. Wenus sposób kontaktu ze ¶wiatem zewnêtrznym, stosunki z klientami itd. Np. przy silnie atakowanej Wenus nikt nam nie uwierzy! Mars potrzebny jest dla daru przekonywania innych. Np. maj±c Marsa w Byku nikogo nie przekonamy, bo bêdziemy zbyt powolni a jednocze¶nie uparci. Szczególnie przykre jest po³o¿enie Marsa w Raku. Powoduje ogromn± niecierpliwo¶æ dzia³ania i chaos.

W astrologii jest taki trójk±t: domy, planety i znaki. Nie mo¿na tych trzech rzeczy rozpatrywaæ osobno. Zawsze trzeba braæ je pod uwagê razem. Pytanie, co znaczy np. Mars w Rybach jest bez sensu. Nic nie znaczy! Zale¿y, w jakim jest domu. Jest to tylko zafiksowany pewien kierunek my¶lenia a resztê trzeba samemu rozumieæ.

Kiedy mówimy o domach astrologicznych musimy uwzglêdniæ dwa systemy domów. Pierwszy - system radykalny - od 1 do 12 domu. Drugi - derywacyjny. I nie nale¿y myliæ ich ze sob±. Je¿eli kto¶ ma np. Marsa w Rybach w 5 domu, to nieudolny astrolog mo¿e wywnioskowaæ, ¿e dziecko tego cz³owieka bêdzie chorowa³o i umrze. A to wcale nie o to chodzi! Sprawa dotyczy przyjaciela ¿ony, bo to jest dom 11 jego ¿ony. Zale¿y to od po³o¿enia Jowisza i Neptuna jako dyspozytorów tego Marsa. Zawsze nale¿y o tym pamiêtaæ i nie wolno odrywaæ jednego od drugiego. Nigdy nie rozpatrujemy tego Marsa w Rybach oddzielnie. Musimy od razu spojrzeæ na Jowisza i Neptuna i zrozumieæ czy tu chodzi o dziecko, czy o przyjaciela ¿ony, czy mo¿e o m³odszego , drugiego z kolei brata. Nigdy nie wiadomo, bo Mars mo¿e rz±dziæ 6 domem i mo¿e to byæ choroba w³asna (p³ciowa, weneryczna). W danym okresie ¿ycia mo¿e to oznaczaæ ró¿ne rzeczy, a wyci±gniêcie koñcowego wniosku to ca³y, d³ugi proces. Nale¿y jeszcze pamiêtaæ, ¿e znaki te¿ dzia³aj± jak domy, czyli w ten sposób mamy trzy systemy domów. Znaki dzia³aj± nie tylko w warstwie psychologicznej, niejako nadaj±cej informacje. Na przyk³ad: Strzelec to sprawy wy¿szego piêtra rozwoju duchowego, tak samo jak sprawy zagraniczne, jêzykowe, sportowe itd., a jednocze¶nie jest to dom 9 i po³o¿enie w³adcy Ascendentu w domu 9 dzia³a tak samo jak w Strzelcu, w innym domu i te¿ mo¿e daæ podró¿ zagraniczn±.

Tych trzech systemów nie da siê od siebie oderwaæ. Je¿eli to zrobimy to prognoza zacznie szwankowaæ. Dopiero rozwa¿ywszy wszystkie trzy razem zauwa¿amy najsilniejsz± tendencjê i wyci±gamy wniosek.

 Pozosta³y nam jeszcze planety. Po³o¿enie planety i jej dzia³anie interpretuje siê te¿ przez pewnego rodzaju trzykrotno¶æ. Przede wszystkim trzeba zbada w³asn± naturê planety, nastêpnie pozycjê planety w znaku i domu, a nastêpnie aspekty do innych planet I dopiero wtedy mo¿na powiedzieæ jak ta planeta dzia³a.

Zacznijmy od w³asnej natury planety. Na pocz±tku najlepiej nie rozdrabniaæ siê z tym i nie staraæ siê zapamiêtywaæ wszystkiego na temat jej dzia³ania. Wystarczy zapamiêtaæ np. Merkury - inteligencja, S³oñce - wola cz³owieka, Wenus - mi³o¶æ itd. To jest natura tej planety i tego na razie siê trzymajmy. Pó¼niej patrzymy na jej pozycjê w znaku i domu. Inaczej bêdzie dzia³a³a Wenus w Byku a inaczej w Skorpionie, gdzie jej po³o¿enie jest zniszczone. Inaczej bêdzie dzia³a³a w 5 domu a inaczej w 6. Na innym terenie siê to bêdzie wy³adowywa³o. Wyci±gamy wnioski na ten temat a nastêpnie przystêpujemy do badania aspektów. Powiedzmy, ¿e kto¶ ma Wenus w 5 domu, w Byku, "tylko" w trzech kwadraturach: do Marsa, Plutona i Saturna w domu 8 w Lwie. I mimo tej ¶wietnej zapowiedzi Wenus w Byku nie nau¿ywa siê. Te aspekty przeszkadzaj± i nic siê na to nie poradzi. Jak z ka¿dym z³ym aspektem - u¿yje sobie jak zm±drzeje.

Bardzo wa¿nym momentem jest zaobserwowanie tzw. satelicjum lub clusterum. Jest to grupa trzech lub wiêcej planet w jednym znaku i domu horoskopu. Je¿eli jest to rozbite przez dom lub znak ju¿ tak nie dzia³a. Przy czym znowu rozró¿niamy dwie sytuacje. Najsilniejsze clusterum jest wtedy, gdy dyspozytor (w³adca) znajduje siê te¿ w tym znaku. Druga mo¿liwa sytuacja - gdy dyspozytor jest gdzie indziej. Na przyk³ad: du¿a grupa planet znajduje siê w Skorpionie i jest w niej Mars lub Pluto - wówczas jest to nies³ychanie silne i dzia³a beneficznie. Je¿eli dyspozytor jest nieobecny, a zw³aszcza, je¿eli jest atakowany przez malefiki mo¿e spowodowaæ bardzo fatalny uk³ad. I najbli¿sze przej¶cie ciê¿kiej planety (nawet Jowisza) mo¿e wywo³aæ katastrofê. Clusterum jest tym silniejsze im mniejsze odleg³o¶ci s± miêdzy planetami. Wszystkie planety w koniunkcji s± silniejsze ni¿ np. dwie planety w koniunkcji, przerwa kilkunastu stopni i znów dwie planety w koniunkcji.

Omówimy teraz po³o¿enia satelicyjne w ró¿nych znakach. Najpierw w dobrym sensie, czyli gdy dyspozytor jest obecny:

W Baranie daje wyj±tkowo wielk± energiê i predestynacjê do ¿ycia politycznego. Jest charakterystyczne w horoskopach wybitnych polityków i wojskowych, ludzi robi±cych ³ad w ciê¿kich czasach.
W Byku daje wielk± predestynacjê do spraw finansowych i wielk± sk³onno¶æ do tzw. realizmu krytycznego. Jest to szalony upór i powolno¶æ dzia³ania, ale umys³ jest realny - takie po³o¿enie miewaj± bankierzy.
W Bli¼niêtach charakterystyczne dla encyklopedystów w³adaj±cych ró¿nymi talentami, rysuj±cych, buduj±cych lub pisz±cych co¶ (Leonardo da Vinci mia³ wielk± grupê planet w Bli¼niêtach). Umys³ wszechstronny, wybitno¶æ inteligencji.
W Raku jest to najczê¶ciej zmys³ artystyczny, bardzo charakterystyczny dla malarzy - wyobra¼nia staje siê nies³ychanie twórcza.
W Lwie typowe dla aktorów, jest tu raczej wola dzia³ania i chêæ pokazania siê, zaimponowania za wszelk± cenê. Wyobra¼nia artystyczna.
W Pannie jest to typowe dla matematyków i fizyków. Umys³ jest analityczny, matematyczno-fizyczny, ale bardzo twórczy i bardzo ³adnie rozwijaj±cy siê.
W Wadze - znów dla polityków. Clusterum w Wadze nie dzia³a na gruncie artystycznym. Oczywi¶cie bêd± jakie¶ zainteresowania w tym kierunku, ale silniejsze dzia³anie bêdzie w dziedzinie polityki i chêæ zaimponowania w ¶wiecie obcych ludzi przez kontrakty, oddzia³ywanie na t³um itd. Cz³owiek zyskuje sympatiê i pnie siê w górê.
W Skorpionie s± to zainteresowania medyczne albo psychiatryczne na najwy¿szym poziomie, antropozoficzne, jogowskie itd.
W Strzelcu jest to charakterystyczne dla kap³anów, papie¿y, gdy¿ dochodzi tu jeszcze chêæ Ognia, czyli imponowania. Strzelec dzia³a podobnie do Skorpiona, tylko przenosi to wszystko na piêtro imponowania, wywierania wra¿enia. Wiêcej jest tu zewnêtrznej pompy ni¿ w Skorpionie, któremu bardziej zale¿y na realnych sprawach, ni¿ na wygl±dzie zewnêtrznym.
W Kozioro¿cu jest to charakterystyczne dla wielkich posiadaczy, ludzi szczególnie chytrych i przemy¶lnie dzia³aj±cych w polityce, dochodz±cych do najwy¿szych stanowisk przez intrygi. Na staro¶æ dobrzy erudyci. W¶ród nauczycieli ludzko¶ci by³o bardzo wielu Kozioro¿ców, którzy nie interesowali siê polityk± a zostali np. rektorami Akademii Francuskiej. Charakterystyczne dla Kozioro¿ca jest to, ¿e poza naukowymi s± zawsze zainteresowania administracyjne.
W Wodniku jest to charakterystyczne dla wynalazców typu Edison. Je¿eli w Wodniku skupi siê wielka grupa planet to cz³owiek tworzy co¶ dla dyspozycji innych i nie chodzi mu o nagrodê, a raczej o zaskoczenie.
W Rybach powoduje nieprzepart± chêæ po¶wiêcania siê. W ten sposób bêdziemy mieli ró¿ne s³ynne ofiary dziwnych okoliczno¶ci, wojen itd. Romantyków typu: umiera³ na gru¼licê, ale napisa³ muzykê przez 4 tygodnie itd.

Teraz omówimy ujemne wp³ywy satelicjum, czyli sytuacjê, gdy dyspozytor jest nieobecny. Bo je¿eli nawet bêdzie Jowisz z Wenus i S³oñcem w koniunkcji, np. w Skorpionie a Mars w Byku w opozycji lub Pluto strzeli kwadratur± z Lwa, to w ¿adnym wypadku nie uwa¿ajmy tej koniunkcji za dobr±. Owszem, te planety s± dobre i dadz± jakie¶ dobro, ale pó¼niej, jak przygrzeje tamta planeta, to cz³owiek gorzko po¿a³uje, ¿e mu to dobro przysz³o. I w koñcowym rozrachunku bêdzie to wygl±da³o na najwiêksz± tragediê ¿yciow±.

Baran da nadmiern± niecierpliwo¶æ i sk³onno¶æ do nag³ych wypadków, zagro¿enie ¿ycia przez nadmierne ryzykowanie. Konstruowanie czego¶ wbrew zdrowemu rozs±dkowi, g³upiego.
Byk da niesamowit± chytro¶æ, sk±pstwo, ciu³anie pieniêdzy i straszne wpadki finansowe. Bêdzie to typowe u¿ywanie, nastawienie konsumpcyjne.
Bli¼niêta dadz± ogromn± powierzchowno¶æ, wielk± gadatliwo¶æ - zupe³nie bez sensu. Jest to typowe dla ludzi zabawiaj±cych towarzystwo g³upimi dowcipami, klepi±cych trzy-po-trzy, opowiadaj±cych wielkie sensacje. Jest to równie¿ typowe dla grafomanów czy ludzi pisz±cych donosy, urzêdasów. Ludzi, których inteligencja nie ma ¿adnego zastosowania
Rak da ogromne przeczulenie, przewra¿liwienie, chorowito¶æ, martwienie siê zupe³nymi g³upstwami, zamykanie siê w domu, zamartwianie siê. Wystêpuj± zwyk³e objawy histerii i jest to czêste dla chorób psychicznych.
Lew powoduje typow± erotomaniê i najczêstszy jest dla zboczeñ p³ciowych i psychopatologii ¿ycia seksualnego.
Panna daje ogromn± chorowito¶æ, zw³aszcza uk³adu trawiennego, przedwczesn± ¶mieræ itd. Poza tym niezwyk³± pedanteriê i skrupulatno¶æ, lekomaniê i temu podobne sk³onno¶ci. Przede wszystkim daje nadmierny krytycyzm, k³ótliwo¶æ, straszn± drobiazgowo¶æ i dociekliwo¶æ. Wszystko zauwa¿y i skrytykuje.
Waga daje ekstremalne wahania, trudno¶ci z podjêciem decyzji, cyklotymiê. Typowe jest dla cyklotemików, którzy przeskakuj± z jednego nastroju b³yskawicznie w drugi, raz p³acz±, raz siê ¶miej±. S± nies³ychanie wra¿liwi, a w ¿yciu i swoich decyzjach silnie zale¿± od fluktuacji ¶rodowiska. S± to ludzie bezwolni.
Skorpion, tak samo jak Lew jest bardzo czêsty dla spraw patologicznych, ale bardziej sadystycznych i morderczych sk³onno¶ci. Jest to typowe dla jakiego¶ Upiora z Bostonu czy Kuby Rozpruwacza. Ewentualnie dla pracowników jakiego¶ re¿imu, wy³adowuj±cych instynkty sadystyczne zgodnie z prawem danego kraju. Ró¿ny mo¿e byæ stopieñ pora¿enia planet i do ró¿nych rzeczy mo¿e prowadziæ. Najczê¶ciej (jak wynika ze statystyk) Pluto atakuje satelicjum w Skorpionie z³ym aspektem z Lwa. By³a przecie¿ ca³a lawina tego typu morderstw na Zachodzie, gwa³tów, zamachów faszystowskich itd. Podobny okres prze¿yli¶my w latach 30, gdy tworzy³y siê partie faszystowskie, a Pluto u tych ludzi by³ w Byku, w opozycji do Skorpiona.
Strzelec nie jest zbyt podatny na to pora¿enie, a jedynie wystêpuje tu silny ateizm. To jest typowe dla absolutnych wrogów wszelkiej ideologii, nie rozumiej±cych w ogóle o co w tym chodzi, my¶l±cych tylko o sprawach materialnych. Takie satelicjum wystêpowa³o w Marksa. Jest to jeszcze typowe dla ludzi, którzy zamiast rozwojem duchowym zajmuj± siê np. cyklistyk± albo biegami terenowymi.
Kozioro¿ec to z regu³y taternicy gin±cy w górach lub przywódcy, którzy tak± sam± wspinaczkê i ekwilibrystykê uprawiaj± na polu polityki. Balansuj± na skraju przepa¶ci.
Wodnik natomiast jest bardzo gro¼ny - jak wszystkie znaki sta³e. S± to bowiem rewolucjoni¶ci, którzy s± najbardziej zdziwieni skutkami w³asnych reform. Anarchi¶ci podk³adaj±cy bomby i mówi±cy: "wszystko trzeba zniszczyæ", ale nie maj±cy ¿adnego projektu, co potem? I bardzo s± zdumieni skutkami. Wcale im nie o to chodzi³o i mówi±: przepraszam bardzo, ale ja idê robiæ rewolucjê do innego kraju.
Ryby najczêstsze s± dla bardzo silnych schorzeñ psychicznych, wielkiej indolencji, niechêci do wszelkiego dzia³ania, izolowania siê od ludzi. Typowe dla pustelników, ludzi, którzy siê dobrowolnie izoluj±, wiê¼niów takich jak Edmund Dantes.

Jest jeszcze jedno zjawisko, na które nale¿y zwróciæ uwagê. Mianowicie nadmiar dobrej cechy jest tak samo szkodliwy, jak z³a cecha. I to mo¿e byæ bardzo ró¿nie w horoskopie. Mo¿e byæ nadmiar trygonów, tak samo jak nadmiar opozycji. Bardzo czêsto pocz±tkuj±cy astrologowie robi± ten b³±d, ¿e zwracaj± nadmiern± uwagê na aspekty i uwa¿aj±, ¿e jak kto¶ ma same trygony, to mu siê bêdzie dobrze wiod³o. To nie jest tak. Energia, zw³aszcza psychiczna, mo¿e byæ u¿ywana konstruktywnie i destruktywnie. Jest to identyczna energia. Ró¿ny jest tylko sposób, w jaki cz³owiek jej u¿ywa. Ta sama scena zrobiona na deskach Teatru Wielkiego wywo³a poklask t³umów, ale m±¿ nie ucieszy siê, je¿eli zrobimy mu takie samo przedstawienie wieczorem w domu. Mo¿e siê nawet pogniewaæ. Dlatego te¿ wa¿ne jest jak siê u¿ywa tego horoskopu, jak cz³owiek traktuje w³asn± psychikê i w³asny organizm. Poza wszystkim mamy przecie¿ racjonalny umys³.

Wyobra¼my sobie tak± sytuacjê: cz³owiek ma Marsa w Baranie w trygonie Jowisza w Strzelcu. Jowisz w Strzelcu jest w pierwszym domu, Mars w 4. Obie planety w rogach horoskopu i to w³a¶nie jest nadmiar dobrej cechy. I cz³owiek ten niew±tpliwie zginie w czasie podró¿y zagranicznej w wypadku samochodowym. Wydawa³oby siê, ¿e jest to wyj±tkowo dobry uk³ad, ale kiedy przystêpujemy do interpretacji, to widzimy, ¿e jego ojciec (4 dom - Mars w Baranie) jest cz³owiekiem szczególnie odwa¿nym, wojskowym, czy in¿ynierem, bardzo silnym mê¿czyzn±, a przez trygon Jowisza mia³ siln± koneksjê z synem, mia³ na niego dobry wp³yw i wychowa³ go na wzór i podobieñstwo swoje. Na naiwnego, szczerego mê¿czyznê, otwartego dla ¶wiata i ludzi, wspania³ego faceta - tylko nazbyt naiwnego. Jowisz w Strzelcu interesuje sprawami zagranicznymi, sportem itd.. - razem to bêdzie dawa³o okropne ryzykanctwo, bo ten cz³owiek w ogóle nie rozumie, ¿e mo¿e go co¶ z³ego spotkaæ. I je¿eli teraz Saturn w tranzycie przejdzie przez trygon Marsa zobaczymy efekty. Ten trygon Jowisza mo¿e daæ tylko ³adny pogrzeb. Wszystkie te problemy trzeba starannie rozwa¿yæ.

Kiedy interpretujemy ju¿ jaki¶ konkretny horoskop zaczynamy zawsze od po³o¿enia w³adcy Ascendentu. Jest to pierwszy punkt, na który trzeba zwróciæ uwagê. Dokonujemy tzw. szybkiej analizy i dopiero potem zabieramy siê do pe³niejszej. Najpierw trzeba siê zorientowaæ, z kim mamy do czynienia, jaki jest poziom tego cz³owieka, czy bêdziemy mieli z nim kontakt, czy w ogóle nale¿y podj±æ siê tej analizy. S± ludzie, którym nie nale¿y robiæ horoskopu. Pierwsz± tak± sygnifikacj± jest Saturn w rogu horoskopu; a zw³aszcza w domu 7. Przy takim po³o¿eniu mo¿na mieæ silne podejrzenia, ¿e ów cz³owiek nie bêdzie wierzy³ temu, co mówi astrolog. Mo¿e nawet w pierwszej chwili i uwierzy, ale po miesi±cu narobi strasznych plotek. Takie po³o¿enie Saturna ¶wiadczy o braku ufno¶ci do ¶wiata zewnêtrznego. Cz³owiek nie jest szczery i otwarty i trzeba go d³ugo przekonywaæ. Jego kontakt ze ¶wiatem i lud¼mi jest saturnowy, marudny. Ale poniewa¿ nie wnioskuje siê z jednej cechy, trzeba teraz popatrzeæ na Saturna w znaku. Je¿eli bêdzie to Saturn w Wadze to cz³owiek staje siê rozs±dniejszy i towarzyski. Ale jak jest Saturn w Baranie to wtedy staje siê w¶ciek³y i agresywny. Teraz popatrzmy gdzie jest Mars. Znajduje siê on powiedzmy w 8 domu. Czyli tchórz! Je¿eli cokolwiek mu powiemy, to on zaraz wpadnie w panikê i bêdzie siê trz±s³, a jeszcze przyjdzie do nas jego matka i zrobi awanturê, dlaczego go straszymy. A je¿eli Mars (dyspozytor Saturna) znajdzie siê w 5 domu, no to po rozmowie z astrologiem ten cz³owiek pójdzie na wódkê i te¿ co¶ nabredzi, zacznie rozrabiaæ. A je¿eli Mars w 3 domu - to on nam zrobi awanturê i jeszcze napisze donos. Gdy¿ wówczas jest to m¶ciwy cz³owiek. Je¿eli natomiast Mars bêdzie w 1 domu, to jak mu powiemy prawdê, to on nas pobije. Dzieje siê tak dlatego, ¿e koneksja Mars-Saturn warunkuje stopieñ wydalania agresji. Frustracja pobudza najprostszy mechanizm obronny - agresjê. A naszym zadaniem jest zrozumieæ, jak siê ta agresja wy³adowuje. Ka¿dy kontakt miêdzyludzki mo¿e wywo³aæ agresjê, a zw³aszcza prawda powiedziana cz³owiekowi w oczy. I je¿eli siê tego nie zrozumie, zawsze siê bêdzie mia³o k³opoty z lud¼mi.

Saturn niekoniecznie musi znajdywaæ siê w rogu horoskopu, ¿eby wywo³ywaæ agresjê. Wystarczy, ze jest w³adc± rogu horoskopu. Ka¿dy róg horoskopu to jest g³ówne wy³adowanie w ¶wiat zewnêtrzny. Domy schowane nie wywo³uj± tak silnego wydzielania energii psychicznej. Jest to ju¿ bardziej wewnêtrzne. Natomiast szczególnie silnie dzia³aj± tzw. rogi, czyli 1, 4, 7, 10 dom. Najaktywniej dzia³a dom 7 i dlatego Saturn w 7 domu jest szczególnie gro¼ny.

Ale je¿eli w 7 domu bêdzie Kozioro¿ec, a Saturn ma jakie¶ koneksje z Marsem i domem 3 lub Merkurym to te¿ nam mo¿e ten cz³owiek narozrabiaæ. Najczê¶ciej - przy s³abszych uk³adach - umówi siê i nie przyjdzie, zmieni zdanie, wycofa siê. Ale przy silnych - bêdzie siê m¶ci³, bêdzie szuka³ zwolenników, zwo³ywa³ zebrania, wiece. Bo to jest ju¿ wróg astrologii.

Ludzie maj±cy bardzo z³y uk³ad Merkurego i Urana (kwadraturê lub opozycjê) niezwykle trudno pojmuj± astrologiê. Ich umys³ nadaje siê raczej do astronomii ni¿ astrologii. Dlatego, ¿e Merkury to intelekt, a Uran to kana³ z pod¶wiadomo¶ci± i nastêpuje konflikt tych dwóch cech. To nie jest twórczy umys³, a do astrologii potrzebny jest twórczy.

 Przystêpuj±c do normalnej interpretacji zwracamy szczególn± uwagê na po³o¿enie w³adcy Ascendentu. Patrzymy na horoskop i widzimy, ¿e wschodzi znak Kozioro¿ca. Mówimy: cz³owiek uparty, ambitny, chc±cy zrobiæ karierê, wybiæ siê ponad swoj± pierwotn± grupê. Saturn znajduje siê np. w znaku Panny. Wiemy, jaki jest teren znaku Panny i wnioskujemy, ¿e jest to niew±tpliwie jaki¶ intelektualista, bo Panna podlega Merkuremu. Poniewa¿ jest to znak raczej analityczny ni¿ syntetyczny, wiêc bêdzie to jaki¶ technik, urzêdnik, ale nie twórca. Za³ó¿my, ¿e Saturn jest w koniunkcji z Ksiê¿ycem. Musimy popatrzeæ jak dzia³a Ksiê¿yc w Pannie. Daje szczególnie dobr± wyobra¼niê, erudycjê itp. Je¿eli Saturn nie ma ¿adnej koniunkcji musimy zwróciæ uwagê na Merkurego. Dokonujemy tu pewnej wolty: jest Ascendent, jest w³adca Ascendentu w konkretnym znaku i bez koniunkcji. Teraz patrzymy na dyspozytora w³adcy Asc. w domu. Tam s± wy³adowania. Powiedzmy, ¿e Saturnem w Pannie dysponuje Merkury w 4 domu. Czyli wszelkie sk³onno¶ci przynoszone przez Saturna rozwin± siê szczególnie pod koniec ¿ycia. St±d wniosek, ¿e ¿ycie bêdzie d³ugie i du¿a prominencja, bo dom 4 to koniec ¿ycia. Obecny tam Merkury dzia³a bardzo dobrze na inteligencjê, nie powoduje sklerozy itd. A je¿eli Merkury bêdzie w 10 domu, to ambicje bêd± jeszcze wiêksze, ju¿ w ¶rednim wieku cz³owiek dojdzie do prominencji. W ten sposób mo¿emy siê przekonaæ, w jakim wieku ta tendencja jest szczególnie manifestowana i z tego co¶ wywnioskowaæ. Równie¿ mo¿emy wywnioskowaæ, na jakim terenie to bêdzie dzia³a³o. Przy Merkurym w 4 domu - bêdzie to praca samodzielna, w domu, cz³owiek nie chce byæ urzêdnikiem. A w 10 domu - -bêdzie siê pcha³ do polityki, do ministerstwa. I w ten sposób orientujemy siê, z kim mamy do czynienia. W naszym umy¶le powstaje pewna kategoria cz³owieka.

Patrzymy dalej: najbli¿szy, najsilniejszy aspekt do tego Saturna. Dajmy na to, ¿e Saturn ma kwadraturê Marsa. Powoduje to pewn± nadaktywno¶æ, okrucieñstwo dzia³ania. Mars jest w Bli¼niêtach - wiêc cz³owiek ma dar przekonywania innych, co¶ pisze, co¶ gada, jest elokwentny, macha ³apami i w zwi±zku z tym przebywa na zebraniach, namawia, intryguje. Wytwarza siê pewien obraz, do¶æ ujemny i denerwuj±cy. Przede wszystkim dla tego cz³owieka i dla jego otoczenia, w którym bêdzie to wytwarza³o silne konflikty i ci±gle bêdzie tam dochodzi³o do rêkoczynów.

Je¿eli Mars bêdzie w Rybach, w opozycji do Saturna, wówczas bêdzie to pijak i sam sobie wywo³a ciê¿k± chorobê ¿o³±dka, bo Saturn w Pannie wywo³uje kamicê najczê¶ciej (w sensie chorobowym). Gdyby Mars by³ w Byku (zniszczony), wtedy cz³owiek jest ciu³aczem, szuka forsy, rzemie¶lnik, np. bardzo pracowity szewc, albo zajmuj±cy siê wyrobami futrzarskimi, bo Saturn w Pannie ma wiele analogii ze zwierzêtami futerkowymi, a Byk to szyja i cz³owiek robi etole na szyje.

 Mo¿na to wydedukowaæ bardzo szczegó³owo, ale wówczas trzeba jeszcze zwróciæ uwagê na po³o¿enie Wenus itd.

Powracaj±c do interpretacji, patrzymy na po³o¿enie Marsa a potem, po kolei na wszystkie inne aspekty. Si³ê aspektu mierzymy g³ównie przez odleg³o¶æ k±tow±. Silniejsze s± aspekty aplikacyjne, a s³absze separacyjne. Odleg³o¶æ w stopniach bêdzie nam mówi³a o sile aspektu. Pocz±tkowo, przy szybkie analizie horoskopu nale¿y zrezygnowaæ z ma³ych aspektów. Pos³ugiwaæ siê tylko koniunkcj±, sekstylem, kwadratur±, trygonem i opozycj±. Ma³e aspekty s± tylko "kropk± nad i" i dodaj± szczegó³ów. G³ówne natomiast powinny opowiedzieæ nam ca³± historiê.

Postêpowanie takie prowadzimy tak d³ugo, a¿ wyczerpiemy ca³y uk³ad. Mog± pojawiæ siê przy tum ró¿ne problemy, gdy¿ u niektórych ludzi, zaczynaj±c od w³adcy Asc. mo¿na doj¶æ do wszystkich planet, a bêd± tacy, u których nam siê to skoñczy po trzech planetach. I bêdziemy w kropce, co dalej, gdy¿ jest grupa planet nie zwi±zana z inn± grup±. S± to ludzie rozbici wewnêtrznie i maj± bardzo wielkie zagro¿enie choroby psychicznej. Z nimi te¿ jest siê trudno dogadaæ, bo zale¿y to od tego, na jaki dzieñ trafimy. Oni raz my¶l± jedn± grup± planet, a innym razem - drug±. I dzi¶ mo¿e to byæ wielki idealista, a jutro oka¿e siê wielk± ¶wini± finansow±. To s± jakby dwa horyzonty na³o¿one na siebie - dwie osobowo¶ci. Czasami nawet bardzo s³aby aspekt mo¿e je zintegrowaæ i powi±zaæ.

Dajmy na to, ¿e kto¶ ma Merkurego w Baranie, w ogóle bez ¿adnych aspektów, nawet ma³ych. To nie znaczy, ¿e jest g³upi. To jest ¿ywa, ostra inteligencja, albowiem dysponuje tym Mars. A mars ma ró¿ne powi±zania z innymi planetami. Ale bywa tak, ¿e wyra¼nie wytwarzaj± siê dwie grupy planet. Bo gdyby Merkury by³ w Bli¼niêtach bez ¿adnych aspektów, to dopiero by³by oderwany od wszystkiego. Ju¿ by siê nie przebi³, chocia¿ inteligencja by³aby jeszcze wy¿sza. Po prostu ludzie by go nie zaakceptowali. W ¿aden sposób nie przyjm± tego, co on gada. Krañcowy wypadek wystêpuje wtedy, gdy np.. Merkury jest w Bli¼niêtach bez aspektów i nie ma tam ¿adnej innej planety - niczym nie dysponuje. I s± przecie¿ tacy wybitni autorzy, wynalazcy, o których wszyscy zapomnieli. Gdy zaistnieje taka sytuacja nale¿y przeprowadziæ takie samo postêpowanie poczynaj±c od w³adcy domu 10.

 Nieco inaczej to wygl±da, gdy jest jaka¶ planeta wschodz±ca np. Jowisz jest w³adca Ascendentu, ale jest tam jeszcze Saturn. Wtedy trzeba zacz±æ od Saturna po raz drugi i potem próbowaæ to zsyntetyzowaæ. Bo z cech Jowisza mo¿e wyj¶æ du¿y idealizm, a z cech Saturna du¿y praktycyzm. Nie mo¿na wtedy cz³owiekowi powiedzieæ: tu pan jest idealista, a tu pan jest praktyk. On tego nie zrozumie, a zreszt± tak nie jest. On jest idealista praktyczny, czyli u cioci na imieninach jest idealist±, a w innych dziedzinach jest praktykiem.

 Zdrowie
W astrologii urodzeniowej temat "zdrowie" jest bardzo rozleg³y i nie sposób omówiæ go w ci±gu jednego spotkania. Nieco pro¶ciej przedstawia siê to w astrologii horarnej.

Horoskop decumbitur - jest to horoskop postawiony na moment rozpoczêcia siê choroby. Znajdzie siê w nim, na pewno, z³y, aplikacyjny aspekt Ksiê¿yca do S³oñca, Saturna lub Merkurego. Po³o¿enie Ksiê¿yca w znaku informuje o chorobie. Choroby zaczynaj±ce siê w zimie trwaj± zwykle o tydzieñ d³u¿ej ni¿ letnie.

Znaki Zodiaku symbolizuj± poszczególne czê¶ci i narz±dy cia³a. I tak:

Baran - g³owa, szczególnie przednia czê¶æ - twarz
Byk - szyja, gard³o, kark
Bli¼niêta - rêce, obojczyki, tchawica
Rak - p³uca oraz ca³y uk³ad trawienny, w sensie asymilowania pokarmu
Lew - serce, plecy, uk³ad krwiono¶ny
Panna - kiszki, w±troba
Waga - nerki, biodra
Skorpion - czê¶ci rodne, odbyt
Strzelec - po¶ladki, uda, ca³a muskulatura
Kozioro¿ec - szkielet, g³ównie nogi
Wodnik - kostki i ca³y system nerwowy
Ryby - stopy i system limfatyczny

 Poza tym: to, co jest u góry horoskopu - to przód, u do³u - ty³. Lewa strona horoskopu odpowiada lewej stronie cia³a, prawa - prawej. W horoskopach mêskich znaki mêskie symbolizuj± lew± stronê, w horoskopach kobiet - praw±.

Zgodnie z obserwacjami p. Waltera opisy zodiakalne maj± zwi±zek z obserwacjami psychologicznymi: Ryby symbolizuj± ostateczny zwi±zek z Ziemi±. Baran symbolizuje atak na tê materiê i mo¿e daæ wiêkszego idealistê.

Domy opisuj± czê¶ci cia³a analogicznie jak znaki. Dom 6 i 12 maj± najwiêcej wspólnego ze stanem zdrowia. Ascendent jest raczej zwi±zany z odporno¶ci±.

Przystêpuj±c do badania horoskopu pod k±tem oceny spraw zwi±zanych ze zdrowiem nale¿y sprawdziæ, czy malefiki nie znajduj± siê w domach 1, 6, 8 lub 12. Nawet kwadratura z domu 6 do MC mo¿e spowodowaæ chorobê. MC ma wiele wspólnego z nasz± ekspansj± na ¶wiat. Ascendent symbolizuje cechy wrodzone, MC - nabywane.

W astrologii urodzeniowej hylegiem, czyli planet± maj±c± najwiêcej wspólnego ze zdrowiem i odporno¶ci± jest w³adca domu 8, gdy¿ dom 8 wyznacza nam pewien kres: fakt urodzenia musi prowadziæ do ¶mierci. (Podana w podrêczniku Prêgla zasada wyznaczania hylega dotyczy astrologii horarnej.) Planet± broni±c± zdrowia jest dyspozytor hylega. Hyleg w swoim w³asnym znaku - bez dyspozytora - jest bardzo silny.

 W astrologii horarnej nie mo¿na diagnozowaæ ostatecznie - dotyczy ona bowiem - tylko spraw fizycznych. Pokazuje zdarzenia a nie ich skutki. Horoskopy wydarzeniowe nie pokazuj± ¶mierci. Urodzeniowe - tak. Sk³onno¶æ danego cz³owieka do wypadków pokazuje Ascendent, jego w³adca oraz znajduj±ce siê na Asc. planety. ¦mieræ naturaln± wskazuje w³adca 8 domu. ¯eby móc wyci±gn±æ pewne wnioski potrzebne s± trzy sygnifikacje wydarzenia, np. dwie dyrekcje, silny tranzyt Saturna do hylega a S³oñce i Mars te¿ musz± siê do tego do³o¿yæ.

Wszystkie planety mog± dzia³aæ chorobotwórczo, ale ka¿da planeta dzia³a inaczej. Chorobotwórczo dzia³aj± wszystkie planety maj±ce z³e aspekty do Asc., MC, hylega, szczytów domów 6, 8, 12 w Pannie i Rybach. Ka¿da dyrekcja i tranzyt mo¿e wywo³aæ zmiany chorobowe, a ka¿dy dobry aspekt do Jowisza - chroni.

W astrologii horarnej du¿e znaczenie maj± planety po³o¿one w domu 6, gdy¿ dom 6 to choroby a 12 to raczej wiêzienia, szpitale, ukryci wrogowie - odwrotnie w astrologii urodzeniowej. Dom 6 ma zwi±zek raczej z prac±, trybem ¿ycia itd., a choroby to dom 12.

Wenus w opozycji Jowisza nie jest chorobotwórcza.

 W astrologii horarnej przewidujemy kryzysy w chorobie przy pomocy aspektów Ksiê¿yca: najbli¿szy z³y aspekt - kryzys.

Choroby typowe dla Marsa s± szybkie z wysokimi gor±czkami. Saturn natomiast powoduje choroby przewlek³e i bolesne. Neptun najczê¶ciej zatrucia lekami.

 Przyk³ad: Ksiê¿yc w Baranie bez z³ych aspektów. Merkury - w³adca 6 domu w Wodniku w domu 12 w kwadraturze do Saturna (w MC) - choroba wywo³ana przez Merkurego - zaburzenia umys³owe na tle chorobliwej ambicji. Trochê maniakalne (Saturn w MC).

Pytanie: Czy malefiki wschodz±ce na Asc. zawsze dzia³aj± z³oczynnie i jak wygl±da sprawa z³oczynno¶ci planet i aspektów?

Ka¿da energia psychiczna mo¿e dzia³aæ konstruktywnie lub destrukcyjnie. Planeta z³oczynna, nawet gdy wschodzi, te¿ nie w ka¿dym wypadku dzia³a identycznie, a kwadratura czy opozycja mo¿e byæ bardzo energetyczna. Np. ludzie saturnowi maj± tendencjê do marudzenia, za³amañ psychicznych, ale równie¿ do konsekwentnego dzia³ania, do wspinania siê krok po kroku. A np. Jowisz, planeta dobroczynna, je¿eli nie bêdzie mia³ ¿adnego aspektu, to cz³owiek ma w ¿yciu wiele szans, ale nie potrafi ich wykorzystaæ (ta regu³a dotyczy wszystkich planet). Uwidacznia siê tylko brak rozs±dku, praktycyzmu. Z innymi planetami wygl±da to mniej wiêcej tak:

S³oñce - wola, upór bez zastosowania
Ksiê¿yc - niewykorzystana popularno¶æ, cz³owiek jest niefunkcjonalny
Merkury - wspania³y intelekt bez zastosowania (najwy¿ej do rozwi±zywania krzy¿ówek)
Wenus - powodzenie ¿yciowe, o które siê nie dba
Mars - dzia³anie bez sensu
Jowisz - brak zdrowego rozs±dku

Co¶ takiego dzieje siê równie¿ wtedy, gdy na szczycie 7 domu znajduje siê jaka¶ planeta. Wytwarza siê brak, puste pole. Gdy jest to np. Uranus, to pocz±tek ¿ycia jest spokojny, a potem cz³owiekowi trudno siê pozbieraæ. Pluton mo¿e daæ nag³± ¶mieræ, a Merkury bardzo powolny, pó¼ny rozwój.

Je¿eli planeta ma tylko jeden aspekt, to jest to tylko jeden kanalik do wy³adowania energii. Aspekty Ksiê¿yca wskazuj± zainteresowania i dziedziny dzia³añ. Z³e aspekty - popieprz± w tych kierunkach, dobre - pozwol± uzewnêtrzniæ siê energii.

Poczucie misji jest zwi±zane ze Skorpionem. Najsilniej wystêpuje, gdy w Skorpionie jest Jowisz w rogu horoskopu - jest to wtedy misja religijna, ofiara na rzecz ludzko¶ci.

Astrologia elekcyjna zajmuje siê wynajdowaniem specyficznych po³o¿eñ planet w przesz³o¶ci i przewidywaniem zdarzeñ dla du¿ych grup ludzko¶ci.

Aby cz³owiek pozna³ ideê swojego wcielenia musz± wspó³graæ intelekt i wiara - Merkury i Jowisz.

Wej¶cie Plutona w Skorpiona zapowiada erê rodzenia siê nowego cz³owieka. Wa¿niejsze od Plutona s± ruchy Saturna i Uranusa, a zw³aszcza ich wzajemne aspekty. S± to bowiem planety spo³eczne i one wywo³uj± wszelkie zmiany. Mo¿na to zobaczyæ na przyk³adzie ostatnich wydarzeñ:

Lato 1980 - Jowisz w koniunkcji Saturna w Wadze - powsta³a Solidarno¶æ;
Jowisz - w³adza
Saturn - robotnicy

 Waga - traktaty, uk³ady

Potem Jowisz stan±³ na niebie i zacz±³ siê cofaæ - zacz±³ sprzeciwiaæ siê Saturnowi - docisn±³ koniunkcjê i zalegalizowano Solidarno¶æ.

Nastêpnie Saturn stan±³ na niebie i zacz±³ dociskaæ. Znów koniunkcja - Solidarno¶æ docisnê³a i przewa¿y³a swoje sprawy.

Pluto to policja, s³u¿by specjalne, mafie.

 Saturn w Skorpionie by³ w roku 1953 - ¶mieræ Stalina i odwil¿; 1952 - 56 - zamordyzm, wojna koreañska, wynalazek bomby wodorowej.

Rok 1953 by³ najciê¿szy ekonomicznie w Polsce - Saturn wschodzi³ w Skorpionie. Neptun by³ w Wadze - chaos, Uranus w Raku - lud siê burzy³, zanikanie kolonializmu. W 1953r. Wyszyñski zosta³ kardyna³em i by³ nim 30 lat a¿ do ¶mierci. Glemp te¿ bêdzie 30 lat.

Jowisz w Strzelcu by³ w 70r. - Gierek zosta³ I sekretarzem PZPR.

Jowisz wp³ywa na modê. Jowisz w Skorpionie - powrót mini, Jowisz w Strzelcu - moda safari, sportowa. Saturn ma wiêcej wspólnego ze zmianami administracyjnymi. Jowisz s± to zmiany filozofii spo³ecznej. Neptun w Strzelcu - powrót do wiary i naturalnego postêpowania. W Kozioro¿cu - karierowiczostwo.

 Odwrót od racjonalizmu, zainteresowania okultystyczne maj± zwi±zek ze Skorpionem i Strzelcem (Strzelec - Kosmos, religia). Ta moda socjalna zrodzi³a siê w roku 1970. Taka moda narasta zwykle w momentach kryzysu lub tu¿ przed nimi.

Uran wp³ywa na opiniê spo³eczn± na zasadzie sprzeczno¶ci: jest gwa³town± opozycj± przeciwko dotychczasowym stosunkom. Dzia³a podstêpnie, znienacka, ekscentrycznie, W 1976 Uran wszed³ do Skorpiona i wywo³a³ tzw. rewolucjê seksualn±. A w 1890 roku - ruch sufra¿ystek. A w 1804 - epoka empire'u, Napoleon dosta³ w³adzê i z purytañskiej Francji zrobi³ siê burdel. Uran w skorpionie odbija siê bardzo na obyczajno¶ci..

W 1969 r. Uran wszed³ w Wagê - zaczê³o siê rewolucjonicowanie ró¿nych zwi±zków miêdzyludzkich. W Polsce wszed³ nowy kodeks W 1883 - I Miêdzynarodówka. W 1797 - Insurekcja Ko¶ciuszkowska. We Francji - proces Robespierre'a, Wandea.

W 1962 Uran wszed³ w Pannê. W USA powsta³ ruch Marcuse'istowski. O¿ywienie zainteresowañ ruchem na rzecz ¶rodowiska naturalnego. W 1876 r. - Waryñski zaczyna dzia³aæ. Powstaj± niektóre partie komunistyczne na ¶wiecie.

Gdy Uran wchodzi³ w Lwa wybuch³a Rewolucja Francuska, Powstanie Styczniowe i urodzi³ siê Lenin, (Uran w Lwie - w³adza rewolucyjna).

Cz³owiek, który ma z³y aspekt Urana w tranzycie, buntuje siê przeciwko temu, co ten Uran aspektuje.

Neptun - w ¶wiecie naszej psychiki symbolizuje sposób, w jaki pod¶wiadomo¶æ korzysta ze ¶wiadomo¶ci. Osoby maj±ce pora¿onego Neptuna w horoskopie urodzeniowym s± gapowate. W sferze ¿ycia duchowego Neptun symbolizuje zjawisko entropii. Ma te¿ wiele wspólnego z ideologiami i intoksykacj± ideologiczn±, z socjalizmem naukowym. Neptun ma te¿ wiele wspólnego z wierzeniami religijnymi, zw³aszcza ¼le pojêtymi, fa³szywymi. Nied³ugo wejdzie w Kozioro¿ca i bardzo os³abnie, bo bêdzie mu przysuwa³ Saturn, czyli konkret.

Pluto dzia³a na wielu ró¿nych piêtrach a zw³aszcza na pod¶wiadomo¶æ spo³eczn±. W horoskopach psychopatów Pluto jest bardzo czêsto w MC lub Asc. Ma on równie¿ zwi±zek z "nawiedzeniem". Gdy jest w domu 8 - obsesja finansowa, gdy w 12 - seksualna. Dzia³aj±c na ca³e spo³eczeñstwo, wywo³uje podobne objawy.

W ci±gu ostatnich kilkunastu lat zrywano wiele traktatów miêdzynarodowych, odby³a siê rewolucja kulturalna w Chinach (Pluto w Wadze u¶mierca dotychczasow± kulturê, Mao mia³ Plutona w Asc.). Pluto w Raku u¶mierca normalne stosunki rodzinne. Pluto w Lwie - dzieci, seks - u¶miercanie w³asnych dzieci. Pluto w Pannie - sprawy zdrowia - zagro¿enie, ¿e mo¿e u¶mierciæ nas to, co pracuje na tej planecie (zatrute ¶rodowisko naturalne, bomby atomowe i wodorowe).

 Pluto nie u¶mierca ostatecznie, tylko na pewien czas. Pluto w Wadze rozbija instytucjê ma³¿eñstwa, powoduje pewne reformy prawne (np. znoszenie kary ¶mierci w wielu krajach).

Pluto w Skorpionie (dzia³a bardzo silnie, gdy¿ jest podstawowym w³adc± tego znaku) - na ca³ym ¶wiecie zapanuje policja, zaczn± rz±dziæ mafie. Ale nie bêdzie poparcia mas, tylko poparcie najbogatszych ludzi ¶wiata.

Przy koñcu tego roku zostanie zrobiony jaki¶ bardzo ¶miertelny wynalazek (Pluto, maj±cy wiele wspólnego z artyleri± - w Skorpionie).

Pluto symbolizuje uzale¿nienie siê od najbardziej ciemnych stron naszej natury (niewolnictwo wobec najni¿szych instynktów) - karta Szaleñca w Tarocie. Wytwarza najwiêksze ze wszystkich z³udzeñ - sk³onno¶æ, która jest z³udzeniem. I Ching jest Plutonem, bo siêga do nie¶wiadomo¶ci. Natomiast Uran pe³ni funkcjê "windy" od nie¶wiadomo¶ci, przez pod¶wiadomo¶æ, do ¶wiadomo¶ci. Dlatego dla ludzi uwik³anych w Majê I Ching jest zamkniêty. Ludzie instynktownie wierz± tylko w to, w co chc± wierzyæ (to jest Pluton - nie¶wiadomo¶æ).

Je¿eli bêdziemy czynili dobro - pomo¿e nam Jowisz

Je¿eli bêdziemy pracowici - to i Saturn bêdzie beneficzny

Je¿eli bêdziemy pomys³owi - to i Uranus pomo¿e

Je¿eli bêdziemy u¿ywaæ Neptuna do inspiracji duchowej - to nie zarazi nas fa³szywymi ideami

Je¿eli bêdziemy zdrowo, umiarkowanie czynni - to nie grozi nam gwa³towno¶æ i brawura Marsa.

Jeszcze Sumerowie uwa¿ali Wenus za malefika, a w Indiach nadal jest tak traktowana, gdy¿ zwiêksza Majê - z³udzenia. U¿ywanie idei niebiañskiej w sensie muzyki, malarstwa - to jest w³a¶ciwe u¿ywanie Wenus. Praktycznie Wenus rozleniwia - ma ona du¿y zwi±zek z Plutonem - znajduj± siê na tej samej osi Byk - Skorpion. Podobnie Ksiê¿yc z Saturnem.

Merkury to uzale¿nienie od w³asnych procesów logicznych, od my¶lenia pojêciowego. Ca³e obecne zamieszanie w komunikacji miêdzyludzkiej to Merkury. Procesy ¶wiadomo¶ci mog± bardzo utrudniaæ zrozumienie siebie, a tym bardziej innych. ¦wiadomo¶æ jest ograniczona. Nie bierze pod uwagê wszystkich czynników, wiêc s±dzenie ¶wiadome zawsze jest b³êdne. W przyrodzie natomiast zawsze nastêpuje polaryzacja (jak jest prawo, to jest i anty-prawo).

S³oñce symbolizuje wolê. Jest pra¼ród³em nieodpartych chciejstw, a znak, w którym siê znajduje, to pobudki. To te¿ jest Maja, bo to chcenie jest irracjonalne, a racjonalizacja przychodzi pó¼niej. S³oñce symbolizuje nasz sposób widzenia ¶wiata. Jest to cecha dziedziczna. S³oñce w Lwie ¶wiadczy o arystokratycznym pochodzeniu, o tym, ¿e w¶ród przodków by³ mê¿czyzna o bardzo silnym charakterze. Najsilniej dziedziczy pierworodny potomek. Potem geny s± coraz s³absze. Cechy genotypu w ogóle nie ulegaj± zmianie. Mog± ulec st³umieniu przez ¶rodowisko, ale odezw± siê przy napiêciach emocjonalnych.

Ksiê¿yc to fizjologiczna funkcja mózgu i sposób odbierania ¶wiata - mentalno¶æ (konglomerat ró¿nych wp³ywów zapamiêtanych na poziomie nie¶wiadomo¶ci i pod¶wiadomo¶ci). W okresie ¶wiadomego uczenia siê zaczyna panowaæ nad tym Merkury, ale Ksiê¿yc odbija siê jak czkawka. Ksiê¿yc symbolizuje trawienie, asymilacjê - ca³y aparat zmys³owy, który my b³êdnie identyfikujemy z rzeczywisto¶ci±. Najwa¿niejsze s± aspekty aplikacyjne Ksiê¿yca. Separacyjne dotycz± spraw, które bêd± s³abn±æ w miarê ¿ycia.

Skorpion to zainteresowanie ¿yciem pozagrobowym, a nie okultyzmem. Okultyzm, to Ryby i Rak. Znak Skorpiona w Tarocie to Cesarz - facet, który wzi±³ wszystkich za mordê i trzyma. Diabe³ w Tarocie to Saturn - diabe³ pozorny. W tej karcie jest strach, ale nie ma diab³a.

Saturn & Jowisz
Jowisz i Saturn s± stosunkowo ³atwe do zauwa¿enia na niebie. Saturn potrzebuje 29 lat 167 dni i 5 godzin, aby obiec ca³y Zodiak. Rz±dzi Wodnikiem i Kozioro¿cem, wywy¿szony jest w Wadze. Stany retrogradacji przebywa w ci±gu 340 dni, przy tym 5 dni jest w stacji, stabilny, tj. 5 dni przed i 5 dni po wyj¶ciu z retrogradacji stoi na niebie. Robi to zawsze bardzo regularnie.

Omówimy ogólnie dzia³anie Saturna, jego naturê, co bêdzie wydawaæ siê z pocz±tku nieco chaotyczne ale wynika to z ró¿nych dziedzin dzia³ania Saturna i trzeba tego u¿yæ pó¼niej, w umiejêtny sposób i wiedzieæ jak to siê robi.

Przede wszystkim nale¿y zrozumieæ, ¿e tam gdzie dzia³a Saturn nastêpuje limitacja, ograniczenie, jaka¶ kompresja wywo³uj±ca frustracje i wymagaj±ca w zwi±zku z tym kompensacji.

 To nie znaczy, ¿e Saturn dzia³a tylko w ten sposób, tzn. ograniczaj±co. Przez ograniczenie wzrasta napiêcie wewnêtrzne i mo¿e ono jeszcze bardziej strzeliæ do góry, nawet aktywno¶ci±. Natomiast np. wszelki brak czego¶, jak reglamentacja, jest zjawiskiem typowo saturnowym. To wszelkie granice i limity. Podobnie limit w³asno¶ci, np. granica narodu, czy pañstwa, jest saturnowy, a tak¿e pewne ograniczenie, np. systemu moralnego.

Saturn to wszelkie straty. Heksagram 60 w I Ching'u najlepiej t³umaczy to pozytywne dzia³anie Saturna pokazuj±c tê limitacjê, która jednak daje rozrost wewnêtrzny w górê. Heksagram 41 mówi±cy o stracie, tak¿e t³umaczy zjawiska saturnowe.

Saturn oznacza nieruchomo¶ci, a zw³aszcza wszelkie wielkie budowle publiczne. Niekoniecznie musi oznaczaæ willê, któr± kto¶ posiada ale mo¿e to byæ biuro, fabryka, dom handlowy, czyli te wielkie budowle, w których odbywa siê praca publiczna.

Oznacza fundamenty, zw³aszcza budynku, ale tak¿e (przez sublimacjê) fundamenty pañstwa, takie jak konstytucja i centralna administracja pañstwa, s±d najwy¿szy, lub te¿ fundament rodziny, tj. fizyczn± osobê, która zak³ada rodzinê, niekoniecznie ojca. To tak¿e wielkie fundacje, jak np. Forda, nagroda Nobla.

Oznacza szkielet cia³a: przede wszystkim wszelkie ko¶ci w ciele oraz zêby i paznokcie, ¶ledzionê (jej funkcj± jest zabijanie wszelkich szkodliwych dla organizmu czynników, wch³anianie toksyn i wydalanie ich z cia³a) i skórê, która ogranicza ca³e cia³o. Oznacza te¿ rzeczy zrobione z ko¶ci: grzebienie, talizmany. Skóry zwierz±t, wyroby ze skóry, szewc i kaletnik - te¿ s± Saturnowi. Mo¿e oznaczaæ muszle ró¿nych skorupiaków. Saturn to tak¿e zbroja, jako broñ bierna, która chroni cia³o, to skafander nurka, czy kosmonauty, gdy¿ jest to w³a¶nie ograniczenie niebezpieczeñstwa. Oznacza wszystko, co wi±¿e: lina, sznur, ³añcuch i to, co przykrywa: koc, ko³dra.

Mo¿e oznaczaæ uduszenie, d³awienie. Bardzo czêsto w horoskopach horarnych osób uduszonych, powieszonych, czy zad³awionych, Saturn pojawia siê w Asc. Najbardziej chyba oczywistym sygnifikatorem gwa³tu i uduszenia by³by Mars w koniunkcji Saturna w Byku na Ascendencie danego osobnika w horoskopie horarnym lub solariuszu.

Oznacza te¿ upadek, zarówno fizyczny jak i np. polityczny. Hitler mia³ Saturna zniszczonego w znaku Raka w Zenicie: najpierw dochodzi do w³adzy przez popularno¶æ, rz±dy wzglêdnie demokratyczne ale pó¼niej, przez saturnowe ambicje, przez tyraniê nad narodem - upada

Saturn to tak¿e ambicja. Je¿eli widzimy u kogo¶ Saturna w Zenicie horoskopu, mo¿emy powiedzieæ, ¿e ten cz³owiek jest szalenie ambitny w sensie znaku, w którym znalaz³ siê Saturn i w sensie domów, którymi w³ada. Mo¿emy od razu powiedzieæ, ¿e to, co góruje w charakterze tego cz³owieka, to przede wszystkim ambicja, czasami wrêcz chorobliwa. Mo¿e oznaczaæ te¿ ciê¿k± pracê, ciê¿ki trud, aby zaspokoiæ tê ambicjê. To wysi³ek roz³o¿ony i zaplanowany na d³ugie lata, to wspinaczka w karierze krok po kroku.

Oznacza strach. Dlatego w odpowiednim kontek¶cie Saturn oznacza paranojê, czyli nerwicê lêkow± z odjazdem w kierunku szaleñstwa, zw³aszcza wtedy, gdy S³oñce, Ksiê¿yc, Merkury i Ascendent nie maj± ze sob± ¿adnego aspektu, a który¶ z tych punktów jest w z³ym aspekcie Saturna, bodaj w koniunkcji. Je¿eli nie przy³±czy siê do tego Mars, nie mo¿e byæ odreagowania i nast±pi blokada. Mars w aspekcie da mo¿liwo¶æ odreagowania i ju¿ nie bêdzie wielkiego zagro¿enia.

W gestii Saturna jest tak¿e wielkie zimno, lód oraz to, co zabezpiecza przed zimnem: swetry, palta, futra.

Saturn to tak¿e o³ów i rzeczy z o³owiu, jak równie¿ takie choroby jak o³owica, zatrucie o³owiem. To czarny kolor i wszelkie odcienie tak ciemne, ¿e wpadaj± w czerñ.

Równie¿ saturnowe s± wszelkie korporacje, cia³a spo³eczne, które s± niezale¿ne i samorz±dne, takie jak zwi±zki zawodowe. Równie¿ organizacje, które powsta³y na zasadzie umowy spo³ecznej ale potem ich cz³onków dotykaj± ogromne restrykcje jak w organizacjach faszystowskich czy przedwojennej korporacji studenckiej w Polsce.

Saturnowy jest g³ówny urzêdnik w pañstwie (je¿eli nie jest to król lub osoba naprawdê z wyboru), który doszed³ do swojego stanowiska przez w³asne, uporczywe realizowanie ambicji politycznych. G³ówny urz±d pañstwa - bo jest to trochê feudalne w sensie seniora w feudalizmie czy ojca w tradycyjnej rodzinie. Poza tym Saturn mo¿e byæ przewodnicz±cym zarz±du jakiego¶ przedsiêbiorstwa, przewodnicz±cym rady robotniczej, administratorem dzia³aj±cym na zasadzie narzuconego prawa.

Saturn to dyscyplina i wszelkie ¶rodki, które j± wymuszaj± w pañstwie np. policja (w³a¶ciwie tylko w sensie d³ugiego ramienia sprawiedliwo¶ci, gdy¿ policja w sensie cielesnym to Pluto, zw³aszcza policja tajna, policja jako ludzie, natomiast jako instytucja to jest jednak Saturn). Nastêpnie mo¿e byæ to sêdzia, ale sêdzi± mo¿e byæ te¿ Jowisz. Jowisz jest sêdzi± sprawiedliwym, takim jak Zeus, a Saturn jest urzêdnikiem, sêdzi±, który trzyma siê kurczowo kodeksu i nic go wiêcej nie interesuje. Patrzy na ¶wiat przez papierki. Stra¿nik w wiêzieniu te¿ jest saturnowy.

Saturn to wszystkie zjawiska takie jak pogrzeby, ¿a³oba, cmentarz, trumna, grobowiec rodzinny, a zw³aszcza kamieñ, którym siê przywala zmar³ego.

To wêgiel, kopalnia i górnicy. Saturn oznacza pierwiastek wêgla, a powoduj±c krystalizacjê mo¿e symbolizowaæ równie¿ diament.

To bardzo starzy ludzie, najstarsi w otoczeniu; to antyki. To purytanie i purytanizm oraz wszelkie temu podobne sekty religijne.

 Ze zwierz±t oznacza kozy i koz³y. Mo¿e oznaczaæ têpe narzêdzia, jak np. m³otek, pa³kê.

Bardzo wa¿n± ide± jest, ¿e w³a¶nie Saturn jest g³ównym biczem karmicznym. Oznacza g³ówn± karmê w horoskopie, st±d koncepcja nagrody i kary z powodu w³asnego postêpowania, przez podporz±dkowanie siê lub niepodporz±dkowanie prawu kosmicznemu. Ogólnie mówi±c, ka¿dy cz³owiek (czy zdaje sobie z tego sprawê, czy nie) podporz±dkowuje siê prawu kosmicznemu, gdy¿ musi, nie ma innego wyj¶cia. Jednak¿e mo¿na podporz±dkowaæ siê dobremu prawu, a mo¿na te¿ z³emu - sile ciemno¶ci. Je¿eli buntujemy siê przeciwko dobremu wp³ywowi TAO, to oczywi¶cie jeste¶my podporz±dkowani z³emu, nie mamy innego wyj¶cia. St±d tak ogromna ilo¶æ z³a na ¶wiecie i tacy ludzie s± szczególnie karmiczni, tzn. maj± tê z³± karmê saturnow±.

W chrze¶cijañstwie mówi siê o takim zjawisku jak blu¼nierstwo przeciwko Duchowi ¦wiêtemu. Je¿eli cz³owiek nie potrafi dostrzec dobra we wszystkim tym, co siê wokó³ niego dzieje, je¿eli widzi w drugim cz³owieku tylko z³o, je¿eli nie potrafi go oceniæ i znale¼æ pierwiastka dobrego, ale widzi go ca³kowicie z³ym, wówczas blu¼ni przeciwko Duchowi ¦wiêtemu i nie bêdzie mu to wybaczone. Wszystko mo¿e byæ wybaczone, nawet blu¼nierstwo przeciwko Bogu, niewiara w Boga, walka z wiar± chrystusow± ale nie blu¼nierstwo przeciwko Duchowi ¦wiêtemu. W wielu religiach, w I Cing'u wystêpuje idea, ¿e Kosmos jako taki nie jest ani dobry, ani z³y, Trzeba jedynie umieæ dostrzec te w³a¶ciwe pierwiastki i wtedy mamy natychmiastowy dobry wp³yw. Tylko od woli i nastawienia cz³owieka zale¿y, czemu on siê podporz±dkuje. Je¿eli bêdzie siê pogr±¿a³ w marazmie, w jakich¶ paranoicznych rozmy¶laniach, ¿e wszystko uk³ada siê fatalnie i nie da ju¿ sobie rady, to oczywi¶cie bêdzie mia³ coraz gorzej, podporz±dkowuj±c siê temu z³emu prawu.

Nastêpnie Saturn symbolizuje czas: zegar, mijanie czasu, przyrz±dy pomiarowe. Oznacza równie¿ wagê - zarówno przyrz±d do wa¿enia - jak i ciê¿ko¶æ danego przedmiotu. Np. Saturn w 3 domu, oznaczaj±cy wypadek, mo¿e symbolizowaæ przywalenie wielkim ciê¿arem, uderzenie przez ciê¿arówkê itd.

Oznacza te¿ taternictwo i alpinizm, w ogóle góry, ale w nieco innym sensie ni¿ Jowisz. Jowisz oznacza taternika i góry w sensie sportu i sukcesów sportowych, gdy¿ traktuje to jako rekreacjê i wyczyn. Saturn traktuje to jako sprawê szalenie ambicjonaln±, po³±czon± z karier±. To jest niby taternik, który naprawdê handluje wyczynem i traktuje to, jako ciê¿ki obowi±zek i strasznie siê w czasie takiej podró¿y mêczy. To jest te¿ do¶æ typowe i trudne do rozró¿nienia, bo te dwie planety mog± to samo oznaczaæ, ale w zupe³nie innym kontek¶cie. Poniewa¿ Saturn jest wcieleniem zasad takich jak limitacja, inklinacja, dyscyplina, daje efekt ograniczaj±cy naturê innych planet. Zawsze, ³±cz±c siê jakimkolwiek aspektem z innymi planetami, ogranicza mocno ich dzia³anie, obcina, hamuje, przeszkadza, wych³adza ciep³o S³oñca, gdzie wola i ¿ar S³oñca natrafia na ogromn± przeszkodê ze strony Saturna. Entuzjazmy u cz³owieka maj±cego S³oñce w kwadraturze Saturna, bêd± wygasa³y z powodu oporu ¶rodowiska. On siê zapali³, opowiada..., a tu mu: "e..., panie" i ju¿ wystarczy.

Frustruje niecierpliwo¶æ Marsa. Mars w koniunkcji, kwadraturze, czy opozycji Saturna bêdzie powodowa³, ¿e aktywno¶æ i koncepcje cz³owieka natrafiaj± na przeszkody, opór prawa, ograniczenia porz±dkowe, marudzenie innych - te¿ mu wygasaj± te dzia³ania. Musi zamieniæ siê to wtedy w bardzo metodyczn±, ¿mudn±, bardzo powoln± pracê. Mo¿e równie¿ nast±piæ wypadek i wtedy koniec.

Ogranicza towarzysko¶æ Wenus. Wenus w ogóle, nawet w dobrych aspektach Saturna powoduje, ¿e mi³o¶æ i obowi±zki rodzinne traktowane s± jako kajdany, nie powoduje to nielegalno¶ci, zdrad itp., ale powoduje, ¿e traktujemy tê rzecz w bardzo wych³odzony sposób, bardziej wykalkulowany. To teraz zale¿y od przewagi Wenus lub Saturna, przez po³o¿enie i inne aspekty, ale bywa tak najczê¶ciej, ¿e nawet dobry aspekt bêdzie powodowa³ zbytnie wykalkulowanie, rozs±dek w mi³o¶ci, bo po prostu cz³owiek siê kilka razy sparzy³ i nie mo¿e ju¿ inaczej, nie ma tego rozpêdu emocjonalnego.

W wypadku Ksiê¿yca odczuwa siê strach przed w³asnymi emocjami. Ksiê¿yc w koniunkcji Saturna powoduje, ¿e emocjonalizm nabiera charakteru paranoicznego. Ksiê¿yc to reakcje emocjonalne na rzeczywisto¶æ, czyli tzw. mentalno¶æ u cz³owieka dojrza³ego, rozwijaj±ca siê przez 20 pierwszych lat ¿ycia, ale blokuj±cy j± Saturn bêdzie powodowa³ strach przed w³asnymi emocjami, tzn.: kiedy cz³owiek zaczyna siê emocjonowaæ, odczuwa to jako koszmar. Dlatego stara siê on reagowaæ jak najch³odniej, byæ na pozór strasznym realist±. Bêdzie to szybko powodowa³o sublimacjê instynktu rodzinnego na spo³eczny. Cz³owiek siê ¼le sprawdza w warunkach rodziny, gdy¿ nie odczuwa poczucia odpowiedzialno¶ci.

Saturn ogranicza lekko¶æ i bystro¶æ Merkurego. Merkury daje spostrzegawczo¶æ, inteligencjê itp., a przy Saturnie procesy te s± spowalniane. Mog± one wprawdzie doprowadziæ do g³êbokiej refleksji filozoficznej, do jakiego¶ bardzo logicznego rozumowania, czêstego u matematyków lub fizyków, ale jest to wystudiowane i marudne.

Saturn ogranicza ostro ekspansjê Jowisza, co nas szczególnie interesuje. Jowisz jest planet± najwiêkszej ekspansji i wzrostu, a Saturn przycina go do rzeczywisto¶ci w sposób karmiczny. Poniewa¿ Jowisz i Saturn reprezentuj± dwie opozycyjne zasady (jest to opozycja, a nie przeciwieñstwo, czy polaryzacja) s± one równie silne i równie potrzebne do ¿ycia. Jest to po prostu manifestacja tej samej zasady, co S³oñce i Ksiê¿yc, czyli zasady Yin i Yang. S³oñce i Ksiê¿yc s± tymi g³ównymi no¶nikami energii, ale manifestuj± siê w naszym ¿yciu g³ównie przez dzia³anie Saturna i Jowisza. Tam jest wola i emocjonalizm cz³owieka, a tutaj nastêpuje manifestacja czynna, funkcjonalna, jego ekspansja i brak ekspansji - ograniczenie, bierno¶æ. Saturn oznacza po prostu formê pust±, któr± Jowisz nape³nia ¿yciem. Je¿eli jest miêdzy nimi konflikt, wtedy nie robi siê niczego sensownego. Powstaje niedorzeczna walka i chaos.

Wed³ug systemu staro¿ytnej Kaba³y, Bóg manifestuje siê przez emanacje 10 Sefirotów, nazywanych te¿ Archanio³ami. Kiedy Bóg emanuje z siebie Sefirota, jest to taka sytuacja, któr± opisuje symbol S³oñca, symbol energii Yang.

Koniunkcje Jowisza z Saturnem pojawiaj± siê na naszym niebie co 20 lat i s± niezmiernie wa¿ne w astrologii mundalnej i politycznej. Oznaczaj± zmiany kursu, zw³aszcza politycznego. Jowisz dokonuje ¶lepej ekspansji w danym kierunku i nagle natrafia na Saturna, który zatrzymuje jego marsz, jak kamienny mur.

Interpretacja horoskopu cd.
Przede wszystkim musimy sobie przyswoiæ dwa pojêcia: BENEFIK i MALEFIK. Benefikiem, czyli planet± beneficzn± nazywamy g³ównie Jowisza, S³oñce, Wenus i Ksiê¿yc (w okre¶lonych po³o¿eniach), gdy¿ ich wp³ywy zawsze s± dobre. Czasem niedoskona³e, gdy jest jaki¶ z³y aspekt. Malefikami nazywamy g³ównie Marsa, Saturna, Urana, Neptuna i czê¶ciowo Plutona. Efekty ich dzia³ania zawsze s± negatywne, a tylko w wyj±tkowych wypadkach pozytywne .

W astrologii urodzeniowej ( i nie tylko) istnieje 21 regu³ wyliczonych przez wielkiego astrologa francuskiego Morin de Villefranche zwanego Morinusem. Zajmiemy siê teraz tymi regu³ami.

 Benefik jest szczególnie dobrze dysponowany, gdy znajduje siê w znaku zgodnym ze sw± natur±.

Chodzi tu np. o Jowisza w Strzelcu czy Rybach, a równie¿ w Raku, gdzie jest wywy¿szony. Jest on tak¿e dobrze dysponowany, gdy znajduje siê w znaku swojej "przyjació³ki" Wenus.

2. Malefik jest szczególnie ¼le dysponowany, gdy znajduje siê w znaku przeciwnym swojej naturze. Np. Mars w Wadze jest szczególnie ¼le dysponowany.

3. Efekt dzia³ania benefika silnego przez pozycjê i aspekty jest szczególnie korzystny.

4. Efekt dzia³ania benefika silnego przez pozycjê, ale ¼le aspektowanego przez innego benefika (np. Jowisz w opozycji Wenus) jest niedoskona³y. To znaczy: szczê¶cie siê zrealizuje, ale z trudno¶ci±, lub po pokonaniu jakich¶ przeszkód.

5. Efekt dzia³ania benefika silnego przez pozycjê, ale w z³ym aspekcie malefika nie zrealizuje siê inaczej, jak po nieszczê¶ciu. Oznacza to, ¿e dobrze po³o¿ony benefik, nawet je¿eli jest ¼le aspektowany przez malefika, nie traci dobrej cechy, tylko trzeba pokonaæ okre¶lone przeszkody, albo musi siê zdarzyæ jakie¶ nieszczê¶cie, ¿eby co¶ dobrego z tego wysz³o.

6. Efekt benefika w z³ej pozycji, ale dobrym aspekcie innego benefika jest korzystny. Np. Jowisz w Bli¼niêtach w trygonie Wenus. Jowisz jest zniszczony, ale w dobrym aspekcie benefika mo¿e byæ korzystny dla literatury, dzia³alno¶ci artystycznej itd. Efekt ten nie musi dotyczyæ ca³ego ¿ycia, mo¿e byæ krótkotrwa³y. Zale¿y to od dyspozytora. Np. Jowisz w Kozioro¿cu. Wówczas efekty dobrego aspektu z Wenus bêd± zupe³nie hamowane przez Saturna.

7. Efekt benefika w z³ej pozycji i z³ym aspekcie benefika zapowiada wydarzenie tylko pozornie szczê¶liwe. Oznacza to, ¿e kalumnie, k³opoty czy choroba bêd± cen± za to szczê¶liwe wydarzenie.

8. Planeta beneficzna produkuje zawsze efekty korzystne. W dobrej pozycji i aspektach zachowuje ca³± sw± moc. W z³ej pozycji i aspektach produkuje pozorne dobre lub ukryte s³abo¶ci. Szczególnie, gdy w grê wchodzi dom 12 lub Ryby, albo - w innych domach - widzialne s³abo¶ci cia³a i charakteru.

Patrz±c szczegó³owo na naturê planety:

- Jowisz - s³abo¶æ charakteru, kompromisy, hipokryzjê, nie spe³nialne nadzieje, bigoteriê, lekkomy¶lno¶æ, choroby kr±¿enia, zatrucia krwi.

- Wenus - lenistwo, z³y sposób prowadzenia siê, chaos, nadmiern± efektywno¶æ, skandale, choroby weneryczne i kobiece.

- S³oñce- dyshonor, nie³askê, niekorzystne zmiany sytuacji zawodowej, ¿yciowej, czyj±¶ ¶mieræ, choroby serca i oczu.

 - Ksiê¿yc, jako ¿e jest silnie zwi±zany z mentalno¶ci± cz³owieka dojrza³ego- niesta³o¶æ charakteru, z³o¶liw± mentalno¶æ, powoduj±c± z³e ocenianie innych ludzi, ¶mieræ matki czy siostry, niekorzystne zmiany w ¦rodowisku, choroby ¿o³±dka i uk³adu limfatycznego.

9. Malefik produkuje tylko z³e efekty. Jednak w dobrej pozycji i aspekcie daje uk³ad korzystny. Malefik musi po prostu mieæ z³y aspekt, bo tylko przez aspekty wy³adowuje siê energia planety. Planeta dobrze aspektowana nie jest maleficzna, nawet je¿eli jest to Mars lub Saturn. Dobre dzia³anie malefików przejawia siê w nastêpuj±cy sposób:

- Saturn daje korzy¶ci przez przewidywanie i persewerancjê, po¶wiêcenie, pracê, erudycjê, metodê, organizacjê. Charakterystyczny jest dla wy¿szych stanowisk urzêdowych, geologów, górników, ludzi dokonuj±cych poszukiwañ i klasyfikacji materia³ów. D³ugie ¿ycie, spadek, nieruchomo¶ci.

Mars daje du¿e zdecydowanie, energiê, odwagê i postêpowo¶æ
- Uran daje genialne objawienia i wynikaj±ce z tego nieprzewidziane korzy¶ci, wielkie sukcesy towarzyskie i socjalne

 - Neptun daje intuicjê i inspiracjê (id±c± ze ¶wiata niewidzialnego). Czêste u kompozytorów, poetów, a tak¿e samotnych nawigatorów typu Teliga. Neptun w 9 domu lub w Strzelcu jest charakterystyczny dla podró¿y astralnych.

 - Pluto, to planeta, która u¶mierca co¶, ¿eby stworzyæ co¶ nowego . Dlatego daje nowe okazje. Po klêskach i potopach stwarza now±, ciekaw± sytuacjê.

10. Planeta maleficzna, silna przez pozycjê i aspekt traci wiele ze swej z³ej natury i produkuje efekty korzystne, które mog³yby byæ okre¶lone poprzez jej w³a¶ciwe sygnifikacje oraz sygnifikacje planety aspektuj±cej.

Np. Saturn wywy¿szony w Wadze, z sekstylem Wenus i umieszczony nad horyzontem (szczególnie ¼le dzia³a w nocy) w 7 domu. W³a¶ciwe sygnifikacje Saturna w Wadze w 7 domu oraz sygnifikacje planety aspektuj±cej. Mo¿e on daæ ma³¿eñstwo ze starszym mê¿czyzn±, ale traci wiele ze swej z³ej natury, bo daje mo¿liwo¶ci wyjazdów zagranicznych, kszta³cenia, a przez Wenus i S³oñce uk³ady sentymentalne robi± siê ca³kiem dobre, ale skoñczy siê to rozwodem.

 Interpretacja horoskopu
Zanim przyst±pimy do szczegó³owego rozpatrywania horoskopu pod wzglêdem ró¿nych aspektów ¿ycia, ró¿nych dziedzin, spraw finansowych, ma³¿eñskich itd., najpierw trzeba zrozumieæ, z jak± jednostk± mamy do czynienia. Trzeba zrozumieæ psychikê cz³owieka i umieæ popatrzeæ na ¶wiat oczami tej psychiki. Nie wymaga to zbyt szczegó³owego badania. Jest to raczej tak, ¿e na pewnym piêtrze spo³ecznym powstaj± typowe sytuacje. Je¿eli wiemy, ¿e jest to np. 25-letnia warszawianka studiuj±ca na medycynie i bêdzie lekarzem psychiatr±, to ju¿ siê mniej wiêcej do tej sytuacji spo³ecznej przymierzamy. Nic wiêcej nie musimy wiedzieæ. Najpierw przymierzamy siê do znaku Ascendentu. Zawsze zaczynamy od Ascendentu - to jest pierwszy akord. Ale nie starajmy siê wydobywaæ z tego pe³nej tre¶ci i nie wypisujmy wszystkich cech np. znaku Barana. Zapamiêtajmy tylko jedno: wschodz±cy znak Barana daje spor± energiê, bojowo¶æ; niecierpliwo¶æ, porywczo¶æ - typowe cechy Marsa. Teraz patrzymy na to, gdzie znajduje siê W³adca Asc. w znaku. Mars w Skorpionie. Bardzo silny, i jeszcze bardziej tê energiê podsyca, a dodatkowo kieruje na seks i determinuje szalenie w kierunku kontaktów z lud¼mi (dom 7), ma³¿eñstwa itd. Na razie nie zwracamy uwagi na nic wiêcej! Teraz, je¿eli planeta w³adaj±ca Asc. jest w koniunkcji z jak±¶ inn± planet±, to musimy to bardzo starannie rozpatrzyæ. Je¿eli nie - to nie. Na razie nie badamy ¿adnych innych aspektów. Koniunkcja jest w zasadzie najwa¿niejsza. Poniewa¿ Mars jest w koniunkcji Neptuna to czytamy teraz sygnifikacje Neptuna w Skorpionie. Czyli: inspiracja p³yn±ca ze ¶wiata niewidzialnego, pozagrobowego skieruje (wraz z Marsem) uwagê cz³owieka do dzia³ania w tym kierunku. Czyli: jest to dziwna osobowo¶æ i dziwna wyobra¼nia, nerwicowa. Teraz patrzymy na dyspozytora Marsa, którym g³ównie jest Pluto w domu, a nie w znaku. Je¿eli dyspozytor znajduje siê w koñcu horoskopu, to znaczy, ¿e cechy te rozwin± siê dopiero w koñcu ¿ycia.. Je¿eli jest u góry - to ju¿ we wczesnej m³odo¶ci. A to zmienia postaæ rzeczy, bo mo¿emy rozmawiaæ z dan± osob± w fazie, gdy nie ma ona jeszcze tych cech wyrobionych i kokietuje nas, ¿e jest inna. A de facto jest osob± inspirowan± ze ¶wiata niewidzialnego i jej uwaga kieruje siê na ¶mieræ. To, oczywi¶cie, mo¿e daæ ró¿ne efekty, bo je¿eli dalej wyczytamy, ¿e jest to pisarz, to bêdzie pisywa³ powie¶ci kryminalne.

Nastêpnie patrzymy na pozycjê w³adcy Asc. i ca³ej koniunkcji w domu horoskopu. W tym wypadku w³adca ASC. jest w 7 domu, czyli cz³owieka szalenie interesuj± kontrakty ze ¶wiatem ludzi obcych. I to zarówno ma³¿eñstwo jak i kontrakty zawierane z ró¿nymi osobami np. wydawcami.

Ju¿ wiemy, ¿e jest to osoba ustawicznie umawiaj±ca siê. Teraz czytamy sens znaku znajduj±cego siê, na szczycie domu, w którym jest w³adca Asc. Tu jest to Waga daj±ca pewn± zgodno¶æ, mo¿liwo¶æ ma³¿eñstwa, mo¿liwo¶æ zawierania kontraktów jest jeszcze bardziej podkre¶lona. W³adca Asc. w 7 domu oznacza, ¿e osoba ta bêdzie dysponowana przez mê¿a. W³adca 7 domu w Ascendencie oznacza odwrotnie.

Teraz trzeba rozpatrzyæ kolejne aspekty do W³adcy Asc. Najpierw dobre, bo wyrabiaj± one zalety i stwarzaj± dobre mo¿liwo¶ci. Patrzymy na Marsa i widzimy, ¿e ma on trygon do Urana. Uran w Raku i 4 domu powtarza siê w swojej sygnifikacji i daje do¶æ burzliwe uk³ady w domu rodzinnym, jakie¶ niepokoje i burze, ale Mars, czyli m±¿ w tym wypadku ( bo to 7 dom, a Mars jest ogólnym sygnifikatorem kochanków i mê¿a u kobiety) zapewnia jej spokojny dom i przenosi j± w inne warunki, gdzie osobowo¶æ siê lepiej sprawdza. Wybawia j± z tego k³opotu - Mars jest malefikiem, a malefiki nie daj± korzy¶ci, tylko wybawi± z k³opotu. Z kolei trzeba rozpatrzyæ domeny w³adania planet w aspekcie do W³adcy Asc. a zw³aszcza opozycje. Tu jest opozycja Marsa z Jowiszem, czyli bêd± siê wytwarza³y konflikty finansowe. Szanse socjalne (Jowisz w Byku) s± du¿e. Jednak w³a¶cicielka horoskopu sama neguje tym szansom. Przez lekkomy¶lne postêpowanie. Jowisz symbolizuje ludzi wokó³ nas, warstwê konformistów, patrz±cych na ¶wiat przez dokumenty i papiery. Natomiast postêpowanie tej osoby jest sprzeczne ze zdrowym rozs±dkiem, bo Jowisz to równie¿ to piêtro naszej psychiki, które okre¶la zdrowy rozs±dek. Mars to nasze postêpowanie. Poniewa¿ jej postêpowanie jest sprzeczne ze zdrowym rozs±dkiem i koncertowo lekcewa¿y obowi±zki prawne wobec spo³eczeñstwa, nie zwraca uwagi na dokumenty, jest lekkomy¶lna pod tym wzglêdem - to urzêdnicy pañstwowi bêd± mieli pretensjê. I szanse socjalne nie zostan± wykorzystane. A wiêc: osoba w zasadzie bogata i maj±ca du¿e mo¿liwo¶ci, która przez pewn± abnegacjê i zwariowanie osobiste nie zwraca na to uwagi i na staro¶æ mo¿e byæ zupe³nie samotna i go³a. Nie umie o to zabiegaæ. Zrobi te pieni±dze, ale nie dla siebie.

Teraz patrzymy na inne aspekty. Kwadratura Marsa z Wenus i Plutonem. Po pierwsze jest to aspekt chorobotwórczy. Mars w³ada domem 8, Wenus jest na szczycie 6, co ju¿ nas ukierunkowuje, a poza tym Pluto te¿ jest na szczycie 6, a w³ada domem 8 i to wskazuje, ¿e istnieje silne zagro¿enie chorobowe przez nadu¿ycie i przeforsowanie. Mars - to dzia³anie, w Skorpionie - zdeterminowane. Wenus - to u¿ycie, sublimacja instynktu smakoszostwa - wiêc ju¿ jest jakie¶ nadu¿ycie, które mo¿e nawet zagroziæ ¶mierci± (Pluto). W zwi±zku z tym s± to choroby z przejedzenia, przepicia, nadu¿ywania przyjemno¶ci.

Przede wszystkim zwracamy uwagê na aspekty pryncypialne: koniunkcjê i opozycjê. S³absze aspekty odgrywaj± rolê przy dok³adniejszej analizie.

Teraz przystêpujemy do badania planety okre¶laj±cej charakter. S³oñca - dla mê¿czyzn, Ksiê¿yca - dla kobiet. I aspektów tych¿e. Tutaj jest Ksiê¿yc w Strzelcu, co daje mentalno¶æ bezpo¶redni±, szczer±, tolerancyjn± i ¿yczliw±. Ale to bêd± pozory, a prawdê to ju¿ tu wymienili¶my. To jest tylko jej mentalno¶æ pokazywana ¦wiatu: bardzo mi³a osoba, która nie znosi krêtactw i matactw, uduchowiona, idealistyczna, nosi j± po ¶wiecie, zna jêzyki obce - taki siê stwarza obrazek Teraz aspekty Ksiê¿yca. Trygon S³oñca daje du¿± pewno¶æ siebie, poczucie godno¶ci w³asnej i okazywan± na zewn±trz wielk± równowagê wewnêtrzn±. Trygon Merkurego daje dar przekonywania, elokwencjê, logikê my¶lenia okazywan± na zewn±trz - i ju¿ jest o cz³owieku dobra opinia. Trygon Wenus daje prawid³ow± wyobra¼niê artystyczn±, odtwórcz±, a w zwi±zku z tym sukcesy towarzyskie. Sekstyl Saturna daje pewn± punktualno¶æ, pracowito¶æ i wywi±zywanie siê z obowi±zków. Sekstyl Neptuna daje inspiracje. Trygon Plutona pozwala rekonstruowaæ ró¿ne sytuacje. W gruncie rzeczy jest to mentalno¶æ do¶æ stabilna i uzewnêtrzniaj±ca siê w sposób prawid³owy i ³adny. I to mo¿e nie¼le podpu¶ciæ, bo jest pewna sprzeczno¶æ pomiêdzy cechami Ksiê¿yca a tymi, które wyci±gnêli¶my z Ascendentu. Po³o¿enie i aspekty Ksiê¿yca to jest ego immanentne. W³asna wiedza cz³owieka o sobie samym (przy normalnym, wydarzeniowym ¿yciu). A astrolog musi najpierw wiedzieæ, z kim ma naprawdê do czynienia, bo siê mo¿e nie pozbieraæ pó¼niej.

Planeta, która jest w elewacji w horoskopie, czyli ta, która jest najbli¿ej MC ma ogromne znaczenie dla losów i ekspansji w ¶wiat zewnêtrzny. Jest to planeta karmiczna, któr± cz³owiek jest szczególnie obarczony. W omawianym wypadku jest to Ksiê¿yc, który w³ada domem 4 i jest w Strzelcu, co dowodzi³oby chêci wyniesienia siê za granicê. Ksiê¿yc w Strzelcu daje chêæ w³óczenia siê po ¶wiecie, zainteresowania turystyczne i geograficzne, a to, ¿e w³ada domem 4 raczej dotyczy reszty ¿ycia, ostatniego przed¶miertnego okresu. Jednak¿e wszelkie sytuacje, o których mówi Ksiê¿yc nie powinny nas ³udziæ tym, ¿e daje on pewn± popularno¶æ i pieni±dze, gdy¿ jest on jednak do¶æ usilnie maleficzny. (Je¿eli Ksiê¿yca przybywa - rysujemy go na bia³o, je¿eli ubywa - na czarno). Kiedy Ksiê¿yca przybywa osobowo¶æ jest bardziej energetyczna, mentalno¶æ bardziej perfekcjonistyczna i rozwijaj±ca siê, ni¿ u osób, którym Ksiê¿yca ubywa. Oni najczê¶ciej cierpi± na siln± sklerozê na staro¶æ. W omawianym przez nas przypadku osoba jest silnie energiczna do koñca ¿ycia. Bardzo ruchliwa, bardzo zmienna i bardzo kapry¶na.

Karmiczne jest to dlatego, ¿e dominuj±cy Ksiê¿yc - to Maja, z³udzenie popularno¶ci, wci±gniêcie w t³um i ¿ycie wydarzeniowe.

Szczególnie silna karma jest wtedy, gdy jaka¶ planeta znajduje siê w domu 10. Jest to wtedy szalenie wa¿ne wcielenie, obarczone potworn± karm±. Np. Hitler z Saturnem w 10 domu w Raku.

Teraz, kiedy zrobili¶my tak± ma³± próbkê przymierzenia siê, sprawdzamy, czy omówili¶my wszystkie planety, czy która¶ nie umknê³a naszej uwadze. W tym horoskopie ominêli¶my Merkurego. O nic nam siê nie zahaczy³, co oznacza, ¿e wyskakuje on z konstelacji. I jest to osoba zdezintegrowana, której umys³ racjonalny nie ma nic wspólnego z reszt± psychiki. Gdy przy takim prostym wyliczeniu aspektów zauwa¿ymy, ¿e nam zosta³a jedna lub dwie planety, znaczy to, ¿e jest sprzeczno¶æ w osobowo¶ci, ¿e rozrywa siê ona i nie ma kana³u do integracji. W tym wypadku jedynym sposobem jest koniunkcja Merkurego z Plutonem, która nie jest najlepsza, a poza tym przez to, ¿e S³once dysponuje Merkurym. Oprócz tego Merkury jest retrograd, co znaczy, ¿e umys³ racjonalny nie jest zbyt silny. A Merkury w Lwie to jest du¿a pewno¶æ siebie i w³asnych s±dów, czyli b³±dzenie. Umys³ ma³o logiczny.

Ró¿nica miêdzy planet± w upadku a w zniszczeniu.
Planety s± silne wtedy, kiedy znajduj± siê w swoich znakach. S³oñce jest silne w znaku Lwa dlatego, ¿e w naszym klimacie znajduje siê ono w tym odcinku Zodiaku w okresie najwiêkszego grzania S³oñca. Tak samo inne planety w swoich znakach wskazuj± na najwiêksz± si³ê planety, gdy siê ona tam znajduje. Znaki opozycyjne nazywaj± siê detrimentum i planety znajduj±c siê tam s± dysponowane przez swoich wrogów. Zniszczenie jest bezsilno¶ci±.

Upadek jest sytuacj± odwrotn± do egzaltacji (wywy¿szenia). Planeta wywy¿szona dzia³a podobnie jak w swoim domu, ale jest dysponowana przez swego przyjaciela. Natomiast planeta w upadku nie ma ¿adnej si³y oddzia³ywania. Egzaltacja jest czasem przedobrzeniem.

 Sygnifikatorem szczegó³owym jakiej¶ sprawy nazywamy planetê w³adaj±c± szczytem domu, planetê obecn± w danym domu oraz planety znajduj±ce siê w znaku odpowiadaj±cym danemu domowi.

Sygnifikacje szczegó³owe wygl±daj± w ten sposób:

- sygnifikator osoby, której stawiamy horoskop (osoby pytaj±cej w horoskopie horarnym) w³adca Ascendentu i planety znajduj±ce siê w 1 domu

- sygnifikator zarobków i finansów (niekoniecznie stanu maj±tkowego) sposobu zarabiania pieniêdzy oraz wielko¶ci tych pieniêdzy w³adca domu 2 i planety znajduj±ce siê w domu 2 oraz w Byku

- sygnifikator intelektu i sposobu my¶lenia na codzieñ w³adca domu 3, natomiast ¶wiatopogl±du, wy¿szego piêtra ¶wiadomo¶ci oraz mo¿liwo¶ci rozwoju duchowego w³adca domu 9 oraz planety tam siê znajduj±ce.

- sygnifikator ojca - w³adca domu 4 oraz planety tam siê znajduj±ce, matki- zawsze! - w³adca domu 10 oraz znajduj±ce siê tam planety.

- dziecka pierwszego dom 5, drugiego- dom 7 itd. Uwaga! Trzeba liczyæ ka¿d± ci±¿ê.

- rodzeñstwo m³odsze dom 3, 5, 7 itd.

- rodzeñstwo starsze - dom 11, 9, 7 itd.

Je¿eli chodzi o dalsze zwi±zki rodzinne to przekrêcamy horoskop i patrzymy wg tych samych regu³. Je¿eli chodzi o dziedziczenie, to dziedziczymy bardziej po ojcu matki i matce ojca. Dziedziczenie jest szczególnie silne, je¿eli S³oñce (u mê¿czyzn) lub Ksiê¿yc (u kobiet) s± w rogu horoskopu, a zw³aszcza w Ascendencie. Jest to charakterystyczne dla jakich¶ rodzin aptekarzy, czy adwokatów z dziada-pradziada, czy rodzin królewskich.

- sygnifikator chorób: wynikaj±cych z niew³a¶ciwego trybu ¿ycia i nabytych- szczyt dom 6 i planety w domu 6; chorób chronicznych, z regu³y dziedziczonych, u¶miercaj±cych i przewlek³ych - dom 12

- sygnifikator ¶mierci - szczyt domu 8 i planety w domu 8

- sygnifikator pracy narzuconej, któr± wykonuje siê z obowi±zku, z nakazu chwili, ¶rodowiska, konieczno¶ci ¿yciowej - szczyt domu 6

W astrologii horarnej zawsze zwracamy uwagê na Ksiê¿yc, jako dodatkowy sygnifikator osoby pytaj±cej. Jest to jej nastawienie mentalne w momencie zadawania pytania. Tak samo w astrologii urodzeniowej zwracamy uwagê na Ksiê¿yc lub S³oñce -(zale¿nie od p³ci)- bo to te¿ jest dominuj±ce nastawienie mentalne.

- sygnifikator chorób nabytych - to Merkury. Przez niego g³ównie siê zara¿amy. Wenus natomiast sygnifikuje takie choroby jak ospa, grypa czy inne epidemiczne.

Choroby chroniczne to Neptun i Jowisz. Bardzo negatywny jest Jowisz w horoskopie po³o¿ony w Bli¼niêtach czy w Pannie, zw³aszcza w opozycji lub kwadraturze do malefików. Jest najbardziej charakterystyczny dla osób przykutych do ³ó¿ka przez d³u¿szy czas.

- sygnifikatorem ogólnym matki jest Ksiê¿yc przy urodzeniu nocnym, a Wenus przy urodzeniu dziennym; ojca - S³oñce przy urodzeniu dziennym, a Saturn - przy nocnym.

- sygnifikatorem dziadków - Saturn, wujków i cioæ - Jowisz

- sygnifikator w³asnych dzieci to Jowisz - bo szczê¶cie i Merkury - bo m³odzie¿.

Sam fakt urodzenia dziecka (lub fizyczny akt poczêcia) symbolizowany jest przez Plutona - nastêpuje widzialne przyj¶cie na ¶wiat. Równie¿ przez Plutona sygnifikowana jest ¶mieræ - odej¶cie ze ¶wiata widzialnego. Bardzo czêsto, gdy liczymy dyrekcjami urodzenie dziecka mamy jaki¶ aspekt Plutona (Ascendentu czy szczytu domu 5)

- sygnifikatorem podró¿y zagranicznych dalszych s± Ksiê¿yc i Merkury, a tak¿e Uran, który dowodzi zainteresowania nowoczesnymi ¶rodkami lokomocji. Podró¿e morskie - Ksiê¿yc (¿agiel) a Neptun - ¿eglarze samotnicy.

Interpretacja horoskopu cz. 3
11. Planeta maleficzna silna przez sw± pozycjê, ale w z³ym aspekcie benefika, produkuje efekty korzystne, ale takie, które s± wyprzedzone pewnym po¶wiêceniem, cierpieniem, wysi³kiem. Czasami tego rodzaju ofiara nastêpuje po efekcie korzystnym.

 Kiedy mówimy "silna przez pozycjê" chodzi tu o pozycjê zodiakaln± ,a nie horoskopow±. I teraz, gdy planeta maleficzna, np. Saturn w Kozioro¿cu- silna przez sw± pozycjê - bêdzie w kwadraturze Jowisza, wówczas wyprodukuje raczej efekty tego Saturna w Kozioro¿cu, do¶æ korzystne np. dla kariery politycznej i zawodowej, ale Jowisz w Raku spowoduje konieczno¶æ ofiary z³o¿onej na ³onie rodziny po¶wiêcenia ma³¿eñstwa, czy jakich¶ tam uk³adów rodzinnych. A - dajmy na to - Jowisz w Baranie - trzeba bêdzie po¶wiêciæ jak±¶ inicjatywê, z czego¶ zrezygnowaæ. Wymaga to pewnych ofiar.

12. Planeta maleficzna, silna przez sw± pozycjê, ale w z³ym aspekcie malefika, produkuje efekty niekorzystne: choroby, nieszczê¶liwe wypadki, zmiany sytuacji. Walka z tymi tendencjami nastêpuje natychmiast, gdy¿ aspekt taki jest bardzo energetyzuj±cy. Jest to jak gdyby konieczny wstrz±s, ¿eby pobudziæ do dzia³ania. Zmiany zachodz±ce w ¿yciu s±dzi siê g³ównie wg. malefika rozwijaj±cego aspekt. Kwadratura i opozycja nie zapowiada zawsze nieszczê¶cia, bywa niekiedy energetyzuj±ca. Czasem jest konieczna, ¿eby zmusiæ cz³owieka do wiêkszego wysi³ku, aby zmieni³ tryb ¿ycia, poprawi³ siê. S±dzimy to g³ównie z tej planety, która jest silniejsza przez pozycjê. Np. Saturn w Kozioro¿cu w kwadraturze Marsa w Baranie. Obie planety bardzo silne przez pozycjê. W takim wypadku s±dzimy wg planety wiêkszej i ciê¿szej, czyli Saturna. Natomiast odporno¶æ na nieszczê¶cia czy wypadek oraz korzy¶ci, jakie z tego pó¼niej wynikn±, s±dzi siê z malefika, który otrzymuje aspekt (w tym wypadku Marsa). Kiedy pozycja tego drugiego malefika jest wyra¼nie z³a (Saturn w Kozioro¿cu a Mars w Raku) wówczas taka sytuacja jest bardzo trwa³a i ciê¿ka do zmiany.

13. Malefik w z³ej pozycji i aspekcie z innym malefikiem produkuje wypadki, katastrofy, ruinê, ¶mieræ. Efekt ten zawsze jest okrutnie bolesny. S± to k³opoty ostateczne. Oczywi¶cie, je¿eli jest to rzeczywi¶cie z³a pozycja. W tym wypadku Mars w Wadze, Raku i Byku, Saturn w Lwie, Raku s± szczególnie z³o¶liwe. Inne malefiki, takie jak Uran, Neptun czy Pluto nie dzia³aj± a¿ tak tragicznie.

14. Dyspozytor planety, która otrzymuje aspekt odgrywa zawsze wielk± rolê, ale dopiero drugoplanow±, po planecie aspektuj±cej.

Znowu wróæmy do sytuacji Mars w Raku, Saturn w Kozioro¿cu. Dyspozytorem Saturna jest Saturn, natomiast Marsa - Ksiê¿yc. Dlatego najpierw musimy rozpatrzyæ opozycjê Marsa z Saturnem, a dopiero potem to, ¿e dysponuje nim Ksiê¿yc i jak on jest po³o¿ony w horoskopie. Ksiê¿yc niejako szlifuje, okre¶la do koñca, mówi o dalszych skutkach dzia³aj±cego aspektu.

15. Punktem wyj¶cia rozumowania dedukcyjnego j es t zawsze planeta aspektowana. To ona w³a¶nie ma ró¿ne znaczenia, zale¿nie od aspektu, okre¶laj±c przede wszystkim sposób reakcji na aspekt. W astrologii poszukujemy odpowiedzi na pytanie: je¿eli nast±pi jakie¶ zdarzenie, to jak dany obiekt zareaguje na to. Sposób reakcji bêdzie okre¶la³, czy cz³owiek w ogóle bêdzie uwa¿a³ to za wydarzenie. G³ównie okre¶la to planeta, która jest ciê¿sza i wiêksza, natomiast planeta aspektuj±ca okre¶la istnienie warunków korzystnych lub niekorzystnych, zale¿nie od aspektu.

16. Z dwóch planet aspektuj±cych jak±¶ jedn± planetê, wiêksze znaczenie ma ta, która jest silniejsza przez sw± pozycjê.

17. Z dwóch planet aspektuj±cych jedn± planetê, z których jedna jest malefikiem, a druga benefikiem - bardziej silny jest zawsze malefik. Benefik dzia³a zawsze na drugim planie, amortyzuj±c co najwy¿ej wp³ywy z³e. Np. S³oñce w koniunkcji Wenus i opozycji Saturna. Wa¿niejsza jest ta opozycja Saturna. Nawet trygon Ksiê¿yca ju¿ tu nie pomo¿e, jak jest opozycja Saturna. Ten trygon najwy¿ej zamortyzuje, da sposób wybrniêcia z sytuacji, umo¿liwi co¶, ale ta opozycja Saturna zajdzie.

18. Przy zachowaniu równych proporcji si³y (przez pozycjê planet) , np. dwie planety w jednakowym upadku: Wenus w Baranie, Mars w Wadze, w opozycji, rozwa¿amy si³ê planety poprzez si³ê aspektów . Najsilniejsza jest koniunkcja, potem opozycja, nastêpnie trygon, kwadratura, sekstyl i ma³e aspekty - jednakowo silne. Dopiero wtedy rozwa¿amy si³ê aspektu

Zanim przejdziemy do nastêpnych regu³ , trzeba okre¶liæ dwie g³ówne zasady astrologii, które stanowi± fundament interpretacji astrologicznej:

I. Domy odpowiadaj± znakom zodiaku w swym porz±dku numerycznym. Czyli je¿eli mamy Wenus w Byku w 1 domu, to jest ona jednocze¶nie w Byku i w Baranie. Z tym, ¿e przede wszystkim w Byku! A to, ¿e jest w domu 1 dodaje jej jeszcze inicjatywy i niecierpliwo¶ci. To j± okre¶la dalej, nie na pierwszym planie. Wa¿niejsze jest bowiem po³o¿enie zodiakalne.

W astrologii horarnej - odwrotnie. Wa¿niejsze jest po³o¿enie w domu, a dopiero potem w znaku. Jest to bowiem astrologia ksiê¿ycowa. Urodzeniowa jest s³oneczna i w zwi±zku z tym wiêksz± uwagê zwraca siê na Zodiak, bo Zodiak to nic innego jak horoskop S³oñca.

II. Ka¿da planeta usytuowana poza swym domicilium (strefa panowania planety) wnosi do domu, w którym siê znajduje:

a). w³a¶ciw± sobie charakterystykê

b) charakterystykê znaku, którym w³ada

Np. Wenus jest w Pannie w 4 domu, a wiêc wnosi ona do domu 4 cechy Byka i Wagi, bo to s± strefy jej w³adania. Czyli wnosi do domu 4 sprawy finansowe i kontraktów: ma³¿eñskich, partnerskich, stosunków miêdzyludzkich socjalnych itd.

Ka¿da planeta wnosi równie¿ do domu, w którym siê znajduje charakter znaków, którymi w³ada wg porz±dku numerycznego domów. Czyli Wenus w Pannie w 4 domu wnosi do znaku Panny, a jednocze¶nie te¿ do domu 6 (i 4) charakter domów 2 i 7. Pozornie sprawê nam to bardzo komplikuje, ale w interpretacji bardzo siê przydaje. I jest to wa¿niejsze od pamiêtania, co oznacza Wenus w Byku. Je¿eli siê zrozumie, ¿e Wenus ma swoje cechy zwi±zane ze znakiem Byka i Wagi, to wystarczy znaæ te 12 znaków Zodiaku, ¿eby wiedzieæ jak dzia³a Wenus. Je¿eli teraz Wenus znajdzie siê np. w znaku Bli¼ni±t, to wniesie do tego znaku zainteresowanie sztuk± (intelektualne) - przede wszystkim, bo to jest zwi±zane z Wenus, to jest jej natura. Jaki¶ smak intelektualny, literacki.

Poza tym wniesie jeszcze kwestie finansowe i kontraktów miêdzyludzkich towarzyskich.

19. Nie nale¿y myliæ domicilium planety, ze znakiem zajmowanym przez planetê, gdy¿ jej po³o¿enie tutaj jest akcydentalne. Np. Wenus w Bli¼niêtach w domu 9. To nie znaczy, ¿e ona w³ada domem 9. Ona w³ada tylko tymi domami, na których szczycie znajduje siê znak - Byka i Wagi. Tutaj znajduje siê tylko przypadkiem i jest dysponowana przez Merkurego i nie ma si³y w³adania danym domem. Ona ma tutaj tylko na chwilê wnie¶æ pewien wp³yw, ale on bierze siê z jej stref dzia³ania. Naj³atwiej wyobraziæ to sobie na przyk³adzie haftu. Sygnifikator taki jak Wenus to ig³a. Je¿eli teraz przyczepimy do niej pewne znaczenie - nitkê - to snujemy w±tek: Wenus "wylaz³a" nam z Byka, "wlaz³a" do B1i¼ni±t i "przeci±gamy" j± do Wagi. I dopiero robi±c - taki ruch otrzymujemy deseñ.

20. Sygnifikatorem szczegó³owym jakiej¶ dziedziny interpretacji jest p1aneta rz±dz±ca domem zwi±zanym z t± dziedzin±.

21. Ka¿da dziedzina interpretacji ma ró¿ne sygnifikatory. Sygnifikatorami tymi s± a) planeta, która rz±dzi danym domem; b) planety znajduj±ce siê w tym domu (w sensie przypadkowym); c)sygnifikatory ogólne, którymi s± planety i znaki. I tak w szczególno¶ci:

- osoba, której stawiamy horoskop jest sygnifikowana przez w³adcê Asc., jego dyspozytora i planety znajduj±ce siê w 1 domu.

-zdrowie osoby, której robimy horoskop sygnifikowane jest tak:

 Chroby zaka¼ne , wywo³ane niew³a¶ciwym trybem ¿ycia, wywo³ane interwencj± obc± (strzeli³ kto¶), ale takie, które mijaj± szybko i leczone s± w zasadzie w domu sygnifikowane s± przez dom 6, a g³ównie przez planetê w³adaj±c± znakiem na szczycie domu 6;

Choroby chroniczne (zw³aszcza parali¿) oraz choroby wymagaj±ce d³ugiego le¿enia w szpitalu sygnifikowane s± przez dom 12.

Sygnifikator w domu 6 nigdy nie daje powa¿nych objawów chorobowych. W domu 12 jest sprawa trudna do wyleczenia. W domu 8 s± choroby ¶miertelne. O tych sprawach mówi± nam planety w³adaj±ce tymi domami i znajduj±ce siê w tych domach. W domu 6 s± jeszcze takie sprawy jak przemêczenie, krótkie przeziêbienia. W domu 12 sprawy wywo³uj±ce kalectwo i powoduj±ce ograniczenie mo¿liwo¶ci poruszania siê po ¶wiecie.

 

sygnifikatory finansów, a g³ównie pieniêdzy zarobionych - to planeta w³adaj±ca znakiem na szczycie domu 2 (zarobionych przez nasz w³asny wysi³ek). W domu 8 s± spadki, darowizny, d³ugi zaci±gane w banku itd.
- w domu 10 - pieni±dze czerpane z wykonywanej profesji , czy te¿ otrzymywane za wype³nianie danej funkcji spo³ecznej (sêdzia, prominent). Cz³owiek ju¿ nie zarabia pieniêdzy, on je dostaje od spo³eczeñstwa.

S± tu równie¿ wolne zawody - kiedy cz³owiek pracuje z powo³ania (malarze, muzycy itd.).

- dom 6 mówi o zatrudnieniu i te¿ ma jaki¶ zwi±zek z pieniêdzmi.

- w domu 5 s± pieni±dze czerpane ze spekulacji na gie³dzie, gier hazardowych, prowadzenia domów publicznych, domów gry, kin, restauracji i teatrów (ca³ego pionu kultury);

- sprawy sentymentalne s± do¶æ trudne do rozró¿nienia, bo ludzie nie raz myl± ró¿ne uczucia. Dom 5 mówi o afektach, o ¿yciu uczuciowym. Sygnifikator domu 5, planeta w³adaj±ca mówi o budzeniu siê uczucia. Niezale¿nie od jego przebiegu potem. Zawsze z domem 5 zwi±zany jest afekt, a z domem 12 równie¿, gdy¿ w domu 12 s± sprawy prywatne, to co my uwa¿amy za nasz± ¶cis³± tajemnicê prywatn±. A mi³o¶æ ma równie¿ i takie oblicze. Oczywi¶cie mog± to byæ zdrady ma³¿onki, ale nie koniecznie. Cz³owiek wolny te¿ mo¿e siê w tajemnicy spotykaæ z jak±¶ pani±. W domu 7 nie ma uczuæ, s± kontrakty i umowy.

- przyjaciele s± w domu 11, z tym, ¿e jest to dom osób, które nam zrealizuj± nasze zamiary. Czyli ci, którzy chc± nas wys³uchaæ i pomóc nam w realizacji naszych chciejstw - to s± przyjaciele.

- wrogowie s± sygnifikowani przez dom 12 i 7. W domu 7 s± wrogowie jawni, przeciwnicy w pojedynkach, k³ótnicy, kontestatorzy. Natomiast w domu 12 s± wrogowie utajeni. Osoby wredne, udaj±ce przyjació³.

- rodzeñstwo m³odsze - dom 3, 5,7 itd., starsze dom 11,9,7 itd. (liczy siê ka¿da ci±¿a noszona przez matkê);

- wszelkie przeniesienia, zmiany miejsca pobytu, przeprowadzki, krótkie podró¿e (wycieczki) sygnifikowane s± przez dom 3;

- wielkie podró¿e zagraniczne - przez dom 9. Zw³aszcza te, które trwaj± ponad miesi±c;

- rodzice: ojca sygnifikuje zawsze dom 4, matkê dom 10;

O wiele wa¿niejsze od szczegó³owych s± sygnifikatory ogólne. Poniewa¿ jest stosunkowo ³atwo je zapamiêtaæ - nale¿y to zrobiæ. :Bez nich nie dokona siê ¿adnej porz±dnej interpretacji.

dom 2 (finanse) sygnfikowany jest g³ównie przez Jowisza i Ksiê¿yc. Jowisz sygnifikuje w³a¶ciwie sytuacjê ¿yciow±, nasz± wa¿no¶æ spo³eczn±, osi±gniêt± przez dobra materialne, honory i zaszczyty spo³eczne .To jest bur¿uj, posiadacz. Natomiast Ksiê¿yc - przez handel i inne pospolite zawody. Mo¿e byæ lekarz, gdy¿ chodzi tu o wszelki, ustawiczny styk z obcymi lud¼mi, z klientel±. Jowisz i Ksiê¿yc w dobrym wzajemnym aspekcie w horoskopie urodzeniowym sprzyjaj± bogactwu, zale¿nie od mocy po³o¿enia tych planet. Z tym, ¿e dopiero na staro¶æ.
dom 3: ma³e zmiany miejsca pobytu i ¶rodki lokomocji u¿ywane do tego celu to Merkury i Ksiê¿yc. Natomiast samochód, samolot i wszelkie nowoczesne ¶rodki komunikacji - to Uran. Znak Wodnika równie¿ rozpatruje siê w tej sprawie, bo symbolizuje on szyny kolei ¿elaznej. Bardzo czêsto jest podkre¶lony u kolejarzy. Oczywi¶cie sygnifikuje te¿ fale radiowe, druty telefoniczne itp., ale to ju¿ tam, gdzie chodzi o zawód.
dom 4: ojca sygnifikuje Saturn i S³oñce. Z tym, ¿e S³oñce w ci±gu dnia, a Saturn w ci±gu nocy. Przy urodzeniu nocnym S³oñce sygnifikuje wtedy dziadka - ojca ojca. Odwrotna sytuacja jest, kiedy S³oñce jest u góry horoskopu. Wtedy Saturn sygnifikuje dziadka. Z jednym wyj±tkiem: bywa, ¿e ojciec jest wyj±tkowo stary - wtedy mo¿e sygnifikowaæ go Saturn, ale ³±cznie ze S³oñcem.
Poza tym Saturn sygnifikuje koniec ¿ycia, okre¶la warunki naszego ¿ycia przed ¶mierci±, nasze do¶wiadczenie ¿yciowe, wykszta³cenie, erudycjê , sposób wyci±gania wniosków z do¶wiadczeñ, mo¿liwo¶æ przekazywania nabytej wiedzy innym. Sygnifikuje te¿ nieruchomo¶ci :posiadane na w³asno¶æ, w³asny dom na wsi, ziemiê, kapita³ i okre¶la wygl±d naszego grobu (przez swe po³o¿enie i aspekty).
dom 5: tam gdzie mowa o rozrywkach i rado¶ciach, to przede wszystkim S³oñce i Wenus. S³oñce wszystko o¶wietla i rozwesela, Wenus to mi³o¶æ itd. Z tym, ¿e S³oñce bardziej opisuje tu spektakle, teatr, luksus, kawiarnie, restauracje, bale, a Wenus mi³o¶æ, sztukê, kokieteriê (zawsze konsultujemy siê z Wenus dla zrozumienia sposobu u¿ywanego do uwodzenia innych), stosowane ozdoby, dekoracje, kamufla¿e. Natomiast Ksiê¿yc opisuje zwi±zki sentymentalne. S± to do¶æ pospolite, czêsto lekcewa¿one przez dany obiekt zwi±zki, które jednak zamieniaj± siê w uczuciowe. W³a¶nie Ksiê¿yc opisuje nasze przywi±zania. Uran symbolizuje wszelkie przyja¼nie, wolne zwi±zki do¶æ burzliwie siê uk³adaj±ce, zw³aszcza je¿eli jest dysponowany przez Wenus, albo w silnym jej aspekcie. Uran ma w sobie spontaniczno¶æ, która nêci wielu ludzi (romantyczna mi³o¶æ od pierwszego wejrzenia).
dom 6: choroby nabyte, które staj± siê chroniczne - to Saturn. Gor±czka, zapalenia i z³amania - to Mars. ¦rodki lecz±ce - zawsze Merkury.
dom 7: ma³¿eñstwo u mê¿czyzn sygnifikowane jest przez Ksiê¿yc i Wenus, a u kobiet przez S³oñce i Marsa. Wszelka otwarta wojna, jawni wrogowie, konflikty - to Mars. Procesy prawne to Merkury i Jowisz. Merkury raczej cywilne i orzeczenia s±dowe. Jowisz - procesy karne .
dom 8: ¶mieræ ma analogiê do Plutona i Saturna. Saturn wszystko koñczy, Pluto - rozk³ada. Spadek natomiast i wszelkie zaci±gania d³ugów s± zwi±zane z Saturnem.
dom 9: d³ugie podró¿e morskie sygnifikowane s± przez Ksiê¿yc i Neptuna; dokonywane po l±dzie - przez S³oñce, Marsa, Merkurego, a samolotem - przez Urana. Spekulacje filozoficzne, religijne, nauki wy¿sze, sztuki piêkne - sygnifikowane s± przez Jowisza. Nasza wyobra¼nia przez Ksiê¿yc, marzenia - przez Neptuna. Kultura intelektualna danego cz³owieka - przez Merkurego. Natomiast duch i rozwój duchowy równie¿ uzale¿niony jest od Neptuna. Ciekawo¶æ naukowa, penetracja, inwencja twórcza - to Uran. Ciekawo¶æ psychiczna, intuicja, dar profetyczny, podró¿e astralne, medytacje - to Neptun. A astrologia - Pluto, ale tak¿e Uran i Neptun.