Spotkanie z astrologiem
Leon Zawadzki & Maria Pieniążek

Otrzymaliśmy pytania dotyczące pracy astrologa i osób prowadzących dział Porady&Prognozy.

Opracowując horoskop chcemy dowiedzieć się czegoś ważnego o sobie. Rozumiem, że właściciel horoskopu jest dla siebie tematem najciekawszAstrolab.jpg (74844 bytes)ym. Jeśli nawet ma on o sobie niezbyt dobre mniemanie, to sam jest najważniejszym punktem odniesienia do wszystkiego, co go otacza i ma związek z jego życiem.

Zrozumieć samego siebie wcale nie jest łatwo. Wymaga to odwagi, gdyż gra, jaką uprawiamy sami ze sobą i w którą wciągamy innych ludzi, jest nawykiem. Przyglądanie się uwarunkowaniom własnego postępowania wymaga nieustraszoności, gdyż badając samego siebie możemy znaleźć się oko w oko z nieznanym.

Potrzebny jest wysiłek, nie byle jaki, lecz właściwie ukierunkowany. Ku czemu? Ogólnie mówiąc, ku rozpoznaniu.

Aby rozpoznawać, potrzebne jest oczyszczenie i wgląd. Oczyszczenie fizyczne, gdyż wszelakie zabrudzenie ciała i otoczenia wywołują gnuśność i  rozleniwienie. Rzetelne oczyszczenie psychiczne również jest potrzebne, gdyż złogi fizycznych i mentalnych nawyków przytłaczają nas i nie pozwalają zaczerpnąć oddechu. Możemy to sprawdzić, jeśli w stanie przygnębienia głęboko odetchniemy czystym powietrzem. Zdecydowanie, wysiłek i oczyszczenie umożliwiają skupienie. Horoskop jest narzędziem, które pomaga zogniskować skupienie.

W tym skupieniu, astrolog i właściciel horoskopu podejmują pracę badacza i odkrywcy. Energia, wyzwolona dzięki oczyszczeniu, pozwala przenikać pod pozory. W głębi naszej natury czeka na nas prawdziwy skarb. Dostępu doń strzegą nawyki, lęki, frustracje i zmęczenie. Astrolog i właściciel horoskopu, jak dwaj rycerze, muszą pokonać przeszkody i dotrzeć do samego sedna.

Ludzie od dawna usiłują badać swoje przeznaczenie. Jednym ze sposobów takiego badania jest astrologia. Przeznaczenie ma swój korzeń. Jest nim instynkt samozachowawczy. W codzienności instynkt ten objawia się w popędach: zaspokajaniu głodu, poszukiwaniu pożywienia i odzieży, budowaniu i ochronie siedliska, instynkcie płciowym, rozmnażaniu się, wreszcie, w myśleniu i organizowaniu wspólnoty.

Jeśli mamy wnikać w problemy Jana Kowalskiego, to zaczniemy od horoskopu urodzeniowego, który nazywa się także natywnikiem, lub horoskopem radix.

Najłatwiej będzie nam wówczas, gdy będziemy mieli wiarygodne informacje, czyli datę, godzinę oraz miejsce urodzenia. Na przykład Jan Kowalski urodzony 12 marca 1952r. o godz. 14:15 w Bytomiu. Uwaga: godzinę należy zanotować w przedziale od 00 do 24, aby wiedzieć czy chodzi np. o 2:15 w nocy, czy też 14:15. Najprościej jest zanotować godzinę urzędowo obowiązującą, czyli tę, która była właśnie na zegarze. Jeśli urodzenie miało miejsce w mało znanej miejscowości, to należy wskazać województwo lub większe miasto w pobliżu.

W gruncie rzeczy wystarczy to, aby narysować natywnik. Informacje "na wejściu" są niezwykle pomocne przy opracowaniu prognozy. W Logonii można je umieścić w ankiecie, która znajduje się w dziale Porady&Prognozy. Informacje te są objęte tajemnicą profesjonalną.

W tej ankiecie jest miejsce, aby uściślić, o co chodzi, jaki problem chcemy rozwiązać i  do czego posłużyć się swoim horoskopem. To ograniczenie jest bardzo ważne, ponieważ o horoskopie każdego człowieka można napisać co najmniej książkę. Staram się udzielać odpowiedzi konkretnych, a tak można odpowiadać tylko na precyzyjnie postawione pytania.

Właściciel horoskopu sam jest kapitanem własnego statku, którym żegluje po oceanie życia i śmierci. Jego pozycja jest niezbywalna, nie może jej się zrzec, nie może się z kimś zamienić. Astrologa może traktować jako doradcę bądź nawigatora.

Rozumiem, że właściciel horoskopu chce wiedzieć, czy astrolog jest tym właściwym doradcą. Porady udzielane są w Logonii, ale opracowuje je konkretny człowiek.

Przede wszystkim zajmuję się astrologią klasyczną. Wiedza ta gromadzona jest od tysięcy lat i przekazywana od mistrza do ucznia. W wieku 19 lat spotkałem swojego nauczyciela, który stał się moim najlepszym przyjacielem. Mój nauczyciel uczył mnie przede wszystkim konkretu i obserwacji faktu, w pełnym skupieniu.

Moje losy osobiste były pełne wydarzeń, nawet burzliwych, ale jakoś "cudem" udawało mi się wychodzić cało z sytuacji, które na pozór wcale tego nie zapowiadały. Ukończyłem też studia wyższe otrzymując dyplomy trzech dyscyplin, ale wiem, że naprawdę liczy się tylko to, co człowiek zdołał zrobić ze swoim życiem i na ile był w stanie zrozumieć siebie, a przez to ludzi i otaczający go świat. Wiem, że w drugim człowieku można zrozumieć tylko to, co się rzetelnie rozpoznało w samym sobie.

Mój mistrz uczył, że nie sztuką jest poszukiwać, lecz znajdować i jeśli już znalazłeś, trzymać się tego i ugruntować w sobie.

Wiem, że astrologia jest wiedzą sakralną. Oznacza to, że tylko w stanie wewnętrznego święta można zrozumieć jej zasady i prawa. Wymaga to higieny i dyscypliny życia codziennego, przy czym ważniejsza jest właśnie ta higiena i dyscyplina niż "meblowanie głowy". Praktyka życiowa astrologa powinna być zgodna z wewnętrznym przekonaniem o słuszności podejmowanych decyzji, nawet jeśli są to decyzje trudne, a bywa, że nieprzyjemne.

Życie codzienne astrologa musi być podporządkowane zasadom, które są tak proste jak przykazanie nie zabijaj. Im ściślej realizuje on takie zasady, tym lepiej rozumie ich sens, tym szerzej też postrzega, jak się realizują i dlaczego są potrzebne, aby człowiek mógł zrozumieć własne przeznaczenie.

Ostatecznym przeznaczeniem człowieka jest Zbawienie. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Natomiast ostrożnie traktuję przeróżne dogmaty, gdyż rozumiem ich sens i potrzebę. Mierzi mnie i odpycha zbawianie świata i człowieka "na siłę", śmieszy mnie, ale też czasami trwoży dogmat o nieomylności tej lub innej wiary bądź religii. Odrażająca jest dla mnie arogancja, w tym również arogancja wiedzy, a to zdarza się częściej, niżby przyznać się wypadało. Smuci mnie i gniewa chamstwo, gwałt, ignorancja, cwaniactwo i pogarda okazywana człowiekowi, który czegoś nie wie, bądź nie rozumie.

Widząc swoje wady, usilnie uczyłem się nie osądzać pośpiesznie. Mam poczucie winy, gdy zauważam, że nie poświęciłem swojego czasu i uwagi dzieciom, albo zasłaniałem się pochłaniającym mnie tematem, gdy powinienem był zrobić coś w domu lub dla bliskich.

Za największe sukcesy swojego życia uważam: spotkanie mojego mistrza, dar przyjaźni moich bliskich, odnalezienie właściwej drogi i swojego miejsca w swoim życiu.

Patrząc na własne niepowodzenia jestem... zadowolony. Na szczęście, nie odniosłem żadnego taniego sukcesu w życiu i tym samym nie musiałem za to uiścić wstydliwej daniny. Płacę w życiu za wiele swoich błędów i pomyłek, ale wiem za co i dlaczego. Największą moją radością jest odkrywanie.

Mam wrogów, ale jestem głęboko przekonany, że mogę się z nimi porozumieć. Czekam więc na stosowną chwilę. Chodzi o to, że ich pretensje i wrogość powstały na skutek nieporozumienia, gdyż żadne z nas nie miało złej woli.

Największym moim marzeniem jest spłacić wszelkie długi wobec ludzi, którym tak wiele zawdzięczam, którzy okazywali mi wsparcie, od których uczyłem się, chociaż oni sami nie zawsze wiedzą kiedy i czego. Ponieważ wiem, że królestwo, moc i chwała należą do Stwórcy, więc oddaję swoje skrypty dłużne w Jego ręce.

Moim nałogiem są książki, których w życiu przeczytałem zbyt wiele. Jeśli o mnie chodzi, to na bezludną wyspę zabrałbym niewiele książek, ale na pewno Nowy Testament, Naukę Śri Ramana Maharshi, a także Rozmowy z mędrcem Nisargadattą Maharajem i Joga-sutry Patandźali.

Moją pasją jest poznanie. Wiem, że praca astrologa jest moim najważniejszym ćwiczeniem poznawczym. Tak więc spotkanie z każdym właścicielem horoskopu jest dla mnie równie ważne, jak dla niego, a często się zdarza, że wynoszę z niej wiele bezcennych wiadomości o sobie samym. Rozmowa z właścicielem horoskopu pomaga mi to uczynić, pod warunkiem, że dokonuje się ona w pełnym skupieniu.

Czego więc można oczekiwać od astrologa Logonii? Jeśli jest to spotkanie bezpośrednie, to przede wszystkim otwartej rozmowy. Celem takiej rozmowy jest jasność i rzetelne zrozumienie sprawy bądź problemu, o którym chcemy i możemy rozmawiać. Jeśli dla zrozumienia potrzebne będzie milczenie, będziemy milczeć. Astrologia jest więc dla nas inspiracją do takiej rozmowy i metodą rozpoznania spraw i problemów, o których mamy rozmawiać.

Jeśli jest to spotkanie poprzez pocztę internetową, to otwartość pozostaje taka sama, ale zmienia się forma kontaktu. Moja praca wtedy jest bardziej samodzielna, aczkolwiek skupienie jest nadal takie same. Relacje pomiędzy nami stają się bardziej bezosobowe. Ma to swoje pozytywne strony. Może też prowadzić do spotkania bezpośredniego.

Astrologia jest zarówno wiedzą jak i sztuką. Wcale nie wydaje mi się, że należy zabiegać o to, aby została ona uznana za naukę. Istnieje przecież poezja i wiedza o poezji, którą poeci niezbyt się przejmują. Ale poeta z prawdziwego zdarzenia zazwyczaj dobrze zna teorię i praktykę prozodii.

No i jestem zakłopotany, gdy otrzymuję zbyt wiele listów od ludzi, którym jestem potrzebny. Listy nie są aż tak męczące, jak telefony... Po artykule, który przytaczamy tutaj, nie tylko z poczucia próżności, co raczej dla orientacji, naliczyłem pewnego dnia ponad dwieście prób kontaktu telefonicznego od Czytelników i moja rodzina złożyła protest.

Otrzymujemy również pytania o sprawach i problemach, które są wspólne dla wielu ludzi. W takim przypadku będziemy publikować rozważania o rozwiązywaniu takich problemów.

W przypadkach pytań osobistych nawiązujemy kontakt indywidualny przez e-mail. Bardzo ważna jest dla mnie informacja zwrotna.

Nie ukrywam, że podejmuję tu próbę karkołomną: chcę pozostać z właścicielem horoskopu w relacji rzetelnej i jednocześnie nie spłycić wiedzy i sztuki, którą uprawiam.

Szanowny Czytelniku, jeśli korzystając z wiedzy astrologicznej, chcemy wnikać w Twoje życie, musimy opierać się nade wszystko na horoskopie indywidualnym. Wszelkie "gazetowe" horoskopy mają tak znaczny margines uogólnienia, że zatraca się w nich zarówno sens jak i możliwość odczytywania losu osobistego. Dlatego nie będziemy tutaj wypisywać ogólników na temat tego, co Cię czeka, bo jesteś "spod" znaku na ten przykład Barana. Astrolog, który traktuje poważnie Ciebie i własną postawę, nie będzie ani Tobie, ani sobie zawracał głowy podobnymi frazesami. Tym bardziej, że ogólną frazeologią może narobić bigosu w Twoim życiu i we własnym również. Na pocieszenie dodam, że modna "zabawa w astrologię" jest przede wszystkim niebezpieczna dla samego gaduły, który udaje astrologa.

Z drugiej strony, pocieszne są wysiłki, by astrologię i jej praktykę uznać za naukę. Zresztą, naukowcy bronią się przed tym rękoma i nogami, a czasem nawet mózgiem.

Jest w astrologii ogromny zasób wiedzy, uporządkowanej i ujętej w reguły. Ale jest również w praktykowaniu astrologii intuicja i natchnienie, bezpośrednie jasnowidzenie, psychiczna dyspozycja astrologa do wnikania w istotę problemu. Nie mogą one być ujęte w reguły, nie są też ze świata tych reguł. To właśnie one pozwalają zobaczyć, dzięki wiedzy i jej regułom to, czego w samych zasadach dostrzec nie można. Podobnie jak w szachach, gdzie reguły są powszechnie uznane, szachistów tysiące, ale arcymistrzów niewielu, a jeszcze mniej takich, których gra otrzymuje upragnione nagrody za piękno.

Astrologia urodzeniowa zajmuje się sporządzaniem oraz interpretacją horoskopu indywidualnego.

Astrologia horarna (z łac. hora: godzina, czas, pora roku, zegar) czyli wiedza o zjawisku zachodzącym w ściśle określonym momencie. Dlatego jednym z najważniejszych instrumentów astrologa jest... zegarek.

Astrologia horarna: 1. w oparciu o czas i miejsce konkretnego wydarzenia, zajmuje się prognozowaniem skutków wydarzenia; mówimy wtedy o astrologii wydarzeniowej; 2. na podstawie pytania, w oparciu o czas i miejsce, w których pytanie zostało zadane, udziela odpowiedzi na treści i wątki tematyczne zawarte w pytaniu, prognozując przebieg wydarzeń, których pytanie to dotyczy; mówimy wtedy o astrologii pytaniowej;

 

Astrologia elekcyjna, czyli wybór czasu i miejsca najbardziej odpowiedniego dla dokonania określonej czynności. Oczywiście, wybór ten dotyczy konkretnej osoby lub innego podmiotu np. rodziny, grupy, partii, miasta, kraju, urzędu itp. Ważny jest przede wszystkim cel, który chce się przez dane działanie osiągnąć.

Astrologia medyczna zajmuje się wiedzą o zdrowiu, o powstawaniu zaburzeń zwanych chorobami, o ich skutkowaniu; pozwala zobaczyć, w jakich przedziałach czasowych najkorzystniej będzie podejmować leczenie prowadzone przez lekarzy specjalistów.

Astrologia herbalna zajmuje się zielarstwem, uprawami roślin, agrokulturą.

Astrologia mundalna (łac. mundus: świat, wszechświat, niebo, ziemia, ludzkość), zwana też polityczną, zajmuje się prognozowaniem wydarzeń politycznych, społecznych, ekonomicznych, kulturowych, religijnych dla narodów, krajów, państw, organizacji społecznych, partii i ugrupowań, zbiorowości, itp.

Astrologia meteorologiczna, która zajmuje się tym, co nazywamy pogodą.

Astrologia gospodarcza zajmuje się badaniami procesów ekonomicznych, wahaniami rynku i cen, podażą i zbytem towarów, kryzysami i progresem gospodarczym itd.

Astrologia kryminologiczna zajmuje się badaniem przestępstw i zbrodni, poszukiwaniem przestępcy a także losami ofiary przestępstwa, oraz prognozuje skutki popełnionych czynów kryminalnych.

Oczywiście, każdy z tych działów astrologii połączony jest z pozostałymi. Rozróżnia się je ze względu na ukierunkowanie rozpoznania i na specyficzne metody badawcze. Na przykład, w astrologii mundalnej wyjątkowe znaczenie ma badanie tak zwanych wielkich cyklów planetarnych, ale w horoskopach indywidualnych cykle te mają również pierwszorzędne znaczenie. Wystarczy się uważnie rozejrzeć, aby zobaczyć, że na tym świecie wszystko jest ze sobą powiązane. Astrolog, jeśli jest specjalistą w jednej z tych dziedzin, musi znać się na pozostałych. Prawdziwy wirtuoz gry na fortepianie nie musi być od razu skrzypkiem, ale na pewno wie czym jest gra na skrzypcach i potrafi grać z orkiestrą.

Spotykając się z ludźmi, rozmawiając z nimi o ich przeznaczeniu i horoskopie, słyszę częstokroć uwagę, że jest pan dobrym psychologiem, uważnym obserwatorem. W takiej uwadze pojawia się czasami zarzut: miał pan pokazać parę sztuczek, a tymczasem... Otóż, wyciąganie królików z cylindra jest zajęciem dla iluzjonisty. Astrolog natomiast powinien być wszechstronnie wykształcony i technicznie sprawny. Człowiek prymitywny psychicznie lub umysłowo nie może być astrologiem, nawet jeśli "potrafi przepowiadać". Astrolog musi umieć latać na dwóch skrzydłach: jednym z nich jest rzetelna wiedza i wymaga ona uczenia się, obserwacji, umiejętności kojarzenia, sprawności umysłowych. Drugim skrzydłem jest inteligencja, której jedną z funkcji jest intuicja, a ta pozwala na bezpośrednie jasnowidzenie. Latać na jednym z tych skrzydeł jest niebezpieczne i ułomne, chociaż czasami zdarza się gdzieś dolecieć. Jeśli astrolog obliczył i wydedukował, to powinien również zobaczyć, poprzez wgląd bezpośredni, czy rozumowanie jest prawidłowe. Jeśli natomiast najpierw zobaczył coś bezpośrednio, to powinien sprawdzić, czy to, co widzi, zgodne jest z poprawnym rozumowaniem. Pozostałe informacje dotyczące pracy z horoskopem zamieszczone są w dziale Porady&Prognozy.

 

Leon Zawadzki